forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Omdlenia po oddaniu krwi
Autor Wiadomość
ewel 


Grupa krwi: 0 Rh-
Dołączyła: 07 Mar 2014
Skąd: krk
Wysłany: 2014-03-07, 23:01   

Pewnie ktoś opisał taką sytuację już nie raz, ale zastanawia mnie czy powinnam jeszcze kiedyś próbowac oddać krew. Oddawałam krew 3 razy za pierwszym razem było całkiem OK. 1 rok później oddając krew i zaraz po, czułam się świetnie. Niestety jakąś godzinę później zemdlałam. Po chyba kolejnym roku znowu oddałam krew i sytuacja się powtórzyła. Z tym że tu sytuacja była jeszcze mniej ciekawa ponieważ kiedy otworzyłam oczy i poprosiłam żeby nie wzywano karetki... straciłam świadomość po raz drugi. Czuje się na siłach do oddawania krwi, ale nie bardzo lubie te sytuacje pokładania się na ulicy... Czy wystarczy, że bezpośrednio po oddaniu krwi troche dłużej poleże na fotelu i będzie okej czy zrezygnować z tej akcji w ogole...
 
     
kopernik92 
romantyk geodeta



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 16600ml
Wiek: 25
Dołączył: 23 Sie 2012
Skąd: Chełm
Wysłany: 2014-03-08, 02:33   

Moim zdaniem nie powinnaś rezygnować.

Nie opisałaś sposobu przygotowania do donacji więc może jest to tym spowodowane: musisz koniecznie coś rano zjeść (wg zaleceń do oddawania krwi, temat kilkakrotnie poruszany) sporo wypić dzień wcześniej i rano. Przed samą donacją też możesz wypić ze dwa kubeczki wody, po donacji też nie zaszkodzi i właśnie to co wspomniałaś: 15 minut po odłączeniu poleż sobie, później z pozycji leżącej do siedzącej i też jeszcze jakieś 5 minut. Później jak wyjdziesz już z sali to też spokojnie, nie spiesz się. Posiedź jeszcze w RCK i powinno być dobrze. Możesz zjeść trochę czekolady (jest to świetne wytłumaczenie łakomstwa :D polecam)

Forumowicze, coś jeszcze można dodać?
_________________
Amor patriae nostra lex
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 24
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2014-03-08, 08:08   

Ja bym dopatrywał się problemu w małej ilości wody po/przed ;)
Zjeść porządnie po też nie zaszkodzi.
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
Martens 


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 56,150
Wiek: 44
Dołączył: 01 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-08, 18:27   

No i na wszelki wypadek nie idź sama, zapewnij sobie towarzystwo i jednocześnie asystę.
 
     
qba_21 


Grupa krwi: AB Rh-
Wiek: 33
Dołączył: 16 Mar 2014
Skąd: Świebodzin
Wysłany: 2014-03-16, 16:58   

Podstawa to wyspać się i dobrze zjeść i być nawodnionym ale jak wiadomo liczą się indywidualne predyspozycje i spokój przy oddaniu. Za uwarzyłem że jak ktoś się mocno stresuje to albo odleci, albo krew nie leci albo mu żyłę przebiją.
Zdarzało się że szedłem za bardzo niewyspany i było oki. Może za mała ilość krwi do głowy mi idzie bym zemdlał. :) hihi
Ostatnio zmieniony przez Martens 2014-03-16, 19:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
AnHeC 
wół bezobjawowy



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 11 150
Wiek: 26
Dołączyła: 04 Sty 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-16, 21:49   

Myślę, że to przede wszystkim uwarunkowania osobnicze. Mi się zdarzało po zarwanej nocce i nie miałam problemów. Jeśli wyspanie się, nawodnienie i odpowiednie śniadanko nie pomogą to najwyraźniej masz taką urodę ;)
 
     
skooha 



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 3150ml
Wiek: 26
Dołączyła: 10 Lut 2014
Skąd: Szczecin/Wroclaw
Wysłany: 2014-03-17, 22:46   

Ja bym poleciła śniadanie o dużej ilości cukrów np. kanapka z drzemem albo słodkie płatki.
Po donacji warto położyć sie z nogami do góry albo z głową między nogami, myślę że taki widok nikogo nie zdziwi w stacji ;)
Ostatnio dorwałam jakąś ulotkę gdzie radzą, żeby wywołać kaszel jeżeli poczujesz się słabiej po oddawaniu. No i przede wszystkim - nie chodzić tam samemu dla bezpieczeństwa ;)
 
     
AnHeC 
wół bezobjawowy



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 11 150
Wiek: 26
Dołączyła: 04 Sty 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-18, 13:32   

skooha napisał/a:
albo słodkie płatki

No, ale chyba raczej bez mleka, ponieważ znajduje się na liście produktów zakazanych ;) Ale masz rację. Trzeba wpakować w siebie same cukry a unikać tłuszczy. "wykluczyć z diety tłuszcze pochodzenia zwierzęcego: mleko, masło, kiełbasę, pasztet, śmietanę, rosół, tłuste mięso oraz jajka orzeszki ziemne i ciasta kremowe. " Dla mnie to zawsze jest wyzwanie.
 
     
jayjay 


Grupa krwi: 0 Rh-
Dołączył: 18 Mar 2014
Skąd: hawaie
Wysłany: 2014-03-18, 13:51   

Mleko mógłbym odstawić na jakiś czas, ale nigdy kiełbasę i pasztecik. Jak przeżyć sezon grillowy bez grillowanej kiełbaski i boczku? Jest to wyzwanie dla mnie nie możliwe.
 
     
AnHeC 
wół bezobjawowy



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 11 150
Wiek: 26
Dołączyła: 04 Sty 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-18, 14:38   

Odstawić, ale tylko na jeden dzień (*według strony rckik w Warszawie). Ale normalny dawca to o ile poprzedniego dnia 'nie pił oleju' to spokojnie się zakwalifikuje uważając tylko na śniadanie. Ja kiedyś poszłam po jajkach na bekonie (zanim się zorientowałam, że nie można) i mnie przyjęli. ;) Trudne, ale wykonalne. A po oddaniu od razu można uderzyć np. na pizzę. ^^ Ale off-topic się trochę robi. Tak więc: śniadanie solidne, ale beztłuszczowe. (np. chleb z dżemem, ale bez masła)
Ostatnio zmieniony przez AnHeC 2014-03-18, 14:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Nutaharion 



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 18 050
Wiek: 25
Dołączył: 07 Sty 2013
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-03-18, 17:01   

AnHeC napisał/a:
skooha napisał/a:
albo słodkie płatki

No, ale chyba raczej bez mleka, ponieważ znajduje się na liście produktów zakazanych ;) Ale masz rację. Trzeba wpakować w siebie same cukry a unikać tłuszczy. "wykluczyć z diety tłuszcze pochodzenia zwierzęcego: mleko, masło, kiełbasę, pasztet, śmietanę, rosół, tłuste mięso oraz jajka orzeszki ziemne i ciasta kremowe. " Dla mnie to zawsze jest wyzwanie.

Uff.. jako wegetarianina cofali mnie tylko za orzeszki ;d
 
 
     
jayjay 


Grupa krwi: 0 Rh-
Dołączył: 18 Mar 2014
Skąd: hawaie
Wysłany: 2014-03-25, 10:09   

Po oddaniu tak tak zawsze idę ze swoją kobietą na pizze albo dobrą dużą tortille. Trzeba koniecznie dobrze zjeść w końcu mi się należy za tyle krwi. Mam 0 RH -, a mówią mi że jestem egoistą:)
_________________
ogrzewanie podłogowe wkręty
 
     
topp 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 4710ml
Dołączył: 10 Lut 2014
Skąd: Wwa
Wysłany: 2014-04-22, 11:24   

Hej, Wszystkim! :)

Podbiję temat moją krótką historyjką z morałem.
Oddawałem już zarówno KP jak i płytki po 2 razy. Nigdy nie było problemów. No.. Może po pierwszych płytkach byłem nieco oszołomiony, ale ciśnienie i kontakt ze światem był w normie. Była to raczej kwestia lekkiego stresu spowodowanego nowym doświadczeniem.

Dziś, zachęcony dotychczasowymi sukcesami, poszedłem "na kozaka" na kolejne płytki. O piciu płynów zapomniałem (błąd nr 1). Śniadanie zjadłem "takie sobie" i nie uwzględniłem 2. śniadania. Zwykle donacja wypada mi koło 10 rano, gdy organizm dopomina się o więcej jedzenia. Drugi błąd. Jako wisienka na torcie -- dzień wcześniej miałem problemy z zaśnięciem, więc byłem trochę zmęczony. Błąd trzeci.

Po rozpoczęciu zabiegu, z każdym cyklem pompy zwrotnej czułem, że jest coraz gorzej: coraz większe zawroty głowy, coraz większe uczucie głodu(?), chłód, pot i uczucie "nabrzmiałej" żyły, w trakcie pompowania. Po około 15 minutach pielęgniarka wezwała lekarza, wywróciła fotel do pozycji ginekologicznej i przerwała aferezę. :]

Czuję się teraz paskudnie. Przez moje niedbalstwo zabrałem ludziom w stacji czas, zmarnowałem materiały, i nie oddałem płytek, które mogły komuś być potrzebne.

A morał z tego oczywisty: przygotowanie do oddania krwi, to nie czcze gadanie. Nie jestem chuchrem -- przysłowiowe "sto kilo żywej wagi". Nigdy wcześniej nie mdlałem przy oddawaniu krwi, ani do badań, ani w stacji. Nie reagowałem na widok własnej krwi, nie przerażało mnie jak zaciąłem się kuchennym nożem. Ale jednak prawie odpłynąłem.


Nieważne, jakim kozakiem jesteś: śniadanie, płyny i spanie to podstawa.

P. S. I jeszcze czuję, że nie zasłużyłem na czekolady. Oddam wszystkie dziewczynie. :]
 
     
Nutaharion 



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 18 050
Wiek: 25
Dołączył: 07 Sty 2013
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2014-04-23, 14:18   

Można sprawnie oddać krew 50 razy i odlecieć na 51.
Każdemu może się zdarzyć. Najważniejsze to się nie załamywać tylko dalej pomagać :)
 
 
     
Martens 


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 56,150
Wiek: 44
Dołączył: 01 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-04-23, 14:28   

topp, bywa... Kombinacja różnych czynników, nie zawsze łatwa do skojarzenia, może spowodować odlot. Dobrze, że masz świadomość popełnionych błędów, ale wcale nie jest powiedziane, że to one doprowadziły do takiej reakcji organizmu (choć oczywiście mogły). A z tą pokutą (czekolady) nie przesadzaj ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl