forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Omdlenia po oddaniu krwi
Autor Wiadomość
Bubibubi 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 450ml
Wiek: 24
Dołączyła: 21 Gru 2011
Skąd: PL
Wysłany: 2011-12-21, 17:52   Omdlenia po oddaniu krwi

Witam
Niedawno oddawałam po raz pierwszy krew.
Sniadanie zjadłam około 6,30 a krew oddałam około 10.
Wszytko było wporzadku do czasu az pielegniarka wyciagneła igłe, i wtedy o malo nie zemdlałam. Dostałam lek i szklanke herbaty. Wszytki było ok, az po 15 min znów zrobiło mi sie słabo i znów lezałam "z nogami w gorze" i znow wsyztko okey, az do momentu az siadłam i znów zrobiło mi sie słabo po raz 3, i znów leze. Po tym wszytkim juz wszytko bylo okey, ale spedzilam tam dobra godzine (Gdybym jeszcze raz poczuła sie słabo zostalabym przekazana szpitalowi-oddział SOR) . Generlanie chodzi mi o to, poniewaz lekarz zabronił mi juz oddawac krew twierdzac ze nastepnym razem moze byc gorzej. I mam pytanie czy kogos spotkało cos takiego i czy oddawal krew po raz 2, poniewaz chciałabym sprobowac jeszcze raz.
Bardzo dziekuje za odp:)
 
     
Allia 


Grupa krwi: 0 Rh+
Dołączyła: 30 Sty 2010
Skąd: skądinąd
Wysłany: 2011-12-21, 18:38   

Tyle razy nie mdlałam, ale raz odleciałam, też mnie od razu ratowali i jakoś to zaznaczyli w dokumentacji, bo następnym razem jak poszłam oddać krew, to lekarka pytała czy się nie zniechęciłam po ostatnim omdleniu. Oczywiście mnie zaczęła pocieszać, że każdemu się to może zdarzyć i to całkiem normalne. Pytałam jeszcze czy to mnie jakoś dyskwalifikuje, ale powiedziano mi, że nie. Z tym, że zemdlałam tylko raz, nie 3...
 
     
Bubibubi 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 450ml
Wiek: 24
Dołączyła: 21 Gru 2011
Skąd: PL
Wysłany: 2011-12-21, 19:37   

Znaczy nie dokonca zemdlałam, tylko zrobiło mi sie bardzo słabo i gorąco i zakrecilo w głowie. Trwało to zaledwie kilka sekund.Boje sie troche probowac 2 raz, ale z kolei bardzo bym chciała.
 
     
ZlosliwyLesio 


Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: ZHDK :)
Wiek: 27
Dołączyła: 25 Cze 2008
Skąd: małopolskie
Wysłany: 2011-12-21, 19:48   

Jak chcesz to spróbuj, ale najlepiej weź ze sobą kogoś, żeby ratował w razie jakiegokolwiek omdlenia (te mogą się zdarzyć nawet długo po wyjściu z centrum). 3 omdlenia to sporo, ale spróbuj może na następny raz zjeść wysokoenergetyczne śniadanie. Kiedy się bałam omdleń, zajadałam rano bułeczki z dżemem w sporej ilości i może to efekt placebo, ale po takim posiłku czułam się pewniej. Ważne jest też, żeby porządnie się wyspać. Ale nie namawiam szczególnie mocno - najlepiej odpocznij parę miesięcy i dopiero próbuj ponownie.

EDIT: jeszcze sobie przypomniałam o jednym. Możesz od razu poprosić o to, żeby trochę podniesiono Ci fotel w górę po kilku minutach od początku donacji. Widziałam kilkukrotnie jak w takiej pozycji udawało się oddać słabującym osobom pełną dawkę krwi.
Ostatnio zmieniony przez ZlosliwyLesio 2011-12-21, 19:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Bubibubi 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 450ml
Wiek: 24
Dołączyła: 21 Gru 2011
Skąd: PL
Wysłany: 2011-12-21, 20:38   

Aha, dzięki wielkie:)
 
     
KJ 


Grupa krwi: B Rh-
Ilość oddanej krwi: 9,9 l
Wiek: 30
Dołączyła: 01 Sie 2011
Skąd: Katowice
Wysłany: 2011-12-21, 21:16   

z tym braniem "osoby towarzyszącej" jest sporo racji - czasem już po wyjściu ze stacji/krwiobusa może się zrobić ciemno przed oczami, i lepiej mieć kogoś, kto się zaopiekuje ;) mnie się zdarzyło 2x po wyjściu, raz byłam sama, i gdyby nie życzliwi obcy ludzie, to nie wiem, jak by się to skończyło...
 
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 24
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2011-12-22, 08:16   

Tu wchodzi w grę głownie reakcja psychiczna :)
Denerwujesz się, ciśnienie wzrasta, adrenalinka krąży - kończysz i czujesz się bezpiecznie, ciśnienie spada, ty się ponosisz i ... kończysz na podłodze :cool:
Nie zniechęcaj się i próbuj znowu zabierając wspomnianą osobę towarzyszącą ;)
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
Aenkill 


Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 4,7l
Wiek: 24
Dołączyła: 18 Cze 2011
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-12-22, 13:01   

Ja raz zemdlałam, ale to było z mojej winy. Tzn. na śniadanie zjadłam batonika, potem łaziłam po mieście z koleżanką. Stał "krwiobus" - oddałam krew i było ok, łaziłyśmy potem jeszcze z 2 godzinki. Potem wracałam do domu autobusem, a że był to czerwiec, gorąco, duszno, całą drogę stałam i jak wysiadłam i przeszłam jakieś 100m zakręciło mi się w głowie i się prawie przewróciłam. Jakoś doszłam do domu i chwile poleżałam, potem już było ok.

Za drugim razem zjadłam normalne śniadanie i nawet sprint na autobus nie zwalił mnie z nóg ;) Potem już oddawałam tylko płytki a tu raczej nie ma zagrożenia omdlenia ;)

Ogólnie te omdlenia to jakieś losowe są. Raz widziałam gościa postury "Pudziana", któremu się słabo zrobiło ;)
_________________
www.saranowak.pl
Ostatnio zmieniony przez Aenkill 2011-12-22, 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Martens 


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 56,150
Wiek: 44
Dołączył: 01 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-22, 14:43   

Aenkill napisał/a:
Potem już oddawałam tylko płytki a tu raczej nie ma zagrożenia omdlenia

Nie mów hop... Przy mnie zjechał z fotela "na płytkach" całkiem postawny młodzieniec, i to tak w połowie donacji. Jak doszedł do siebie, próbował honorowo negocjować dokończenie zabiegu, ale lekarka stanowczo odmówiła.
 
     
Danyeru 
Wredny PasQd



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 27960ml i BAN
Posty: NIE POŚCI
Wiek: 33
Dołączył: 16 Sie 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-12-22, 15:51   

Kolejny temat o omdleniach. :PP

I ja odjechałem podczas donacji płytkowej, zatem jak pisze Martens, nie mów hop. ;)
_________________

"Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny."

 
     
Aenkill 


Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 4,7l
Wiek: 24
Dołączyła: 18 Cze 2011
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-12-22, 17:04   

O, to niespodzianka. Myślałam, że oddawanie płytek jest dla organizmu mniejszym obciążeniem niż pełnej krwi i nie ma tego "ryzyka" ;) Będę się miała na baczności, bo w styczniu idę kolejny raz.
_________________
www.saranowak.pl
 
     
Danyeru 
Wredny PasQd



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 27960ml i BAN
Posty: NIE POŚCI
Wiek: 33
Dołączył: 16 Sie 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-12-22, 19:08   

Aenkill, odfiltrowanie płytek z krwi obwodowej wymaga pobrania tejże. W maszynie na bieżąco znajduje się jakieś 250ml (Sandman pewnie mnie zaraz wyprostuje) krwi pełnej, a w czasie całego procesu "przerabiane" jest nawet 5l krwi. ;)
_________________

"Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny."

 
     
luzik 


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: ponad 35l
Dołączył: 23 Maj 2011
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2011-12-25, 02:15   

Mi się zrobiło słabo kiedy pierwszy raz pobierano próbkę do badania grupy krwi.
Praktykantki się na mnie szkoliły - trochę to trwało poza tym odrobina krwi się wylała.
To bardziej była kwestia psychiki niż braku krwi.
_________________
"Jeśli życie Ci czegoś odmawia to znaczy, że przygotowało Ci coś lepszego"
Ostatnio zmieniony przez luzik 2011-12-25, 02:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
jaszczurkowa 
GREEN Team :)



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: ZHDK :)
Dołączyła: 21 Sie 2006
Skąd: :)
Wysłany: 2012-01-02, 20:37   

Nie ma chyba reguły - mdlejesz czy nie. Ja nigdy nie mdlałam przy pełnej, przy osoczu twardo z igłą w żyle ponad 20 min. siedziałam i nic.
Ale raz spłynęłam... :rotfl: :zawstydzony: Miałam taki odjazd na osoczu, że wywrócenie fotela ze mną do góry nogami mało dało... Ale twarda byłam, dopuściłam do 600ml i luz. Później siedziałam w stacji ponad pół godziny, żeby mieć pewność że jest OK i mogę usiąść za kierownicę.

Hgb była dobra, ciśnienie ok - ogólnie luzik. Widać gorszy dzień. Każdy może mieć ;)
_________________
** Nie wahaj się! Bywa, że trzeba wierzyć przeczuciom. Nawet eksperci czasem się mylą.
Zgodnie z prawami aerodynamiki trzmiel nie może latać. Chyba nikt mu tego nie powiedział. **
H. Jackson Brown

 
 
     
Ladislav 



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 7.65L ZHDK
Wiek: 25
Dołączył: 26 Sie 2010
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-01-02, 21:58   

Prawda jest taka to zależy wyłącznie od dnia lub siły organizmu.
A z tym bywa jak na loterii, bywa tak,że osoba silna jak koń odjedzie a chucherko co ledwie w normie się mieści (bez urazy) wytrzyma to.

Ja osobiście już 11 razy oddawałem z czego czasem zmęczony jak nie wiem i jeszcze nigdy mi nic nie było.Na to nie ma reguły a panie z RCKiK i PCK na pewno dbają o to by owe ryzyko zminimalizować prawie do 0.
_________________
Krew to płynne życie-warto się nią podzielić
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl