forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy z powodu zbyt częstego oddawania krwi
Autor Wiadomość
Martens 



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 56,150
Wiek: 44
Dołączył: 01 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-10, 13:32   

corner napisał/a:
No właśnie: po integracji systemów (co mam nadzieję za niedługo nastąpi), wszystkie przekręty będzie widać jak na dłoni. Co wtedy może grozić takiemu krwiodawcy? Jakaś dyskwalifikacja albo odpowiedzialność karna?


Nie trzeba czekać na integrację systemów. Już teraz, jeśli udowodni się dawcy świadome oddanie krwi "zakażonej", czyli z jakiegoś powodu nieodpowiedniej dla biorcy (np. zawierającej jakieś zarazki, o których on wie lub powinien się ich obecności domyślać, a diagnostycznie są nie do wykrycia), można go pociągnąć do odpowiedzialności karnej, choć wydaje mi się, że musi wystąpić skutek w postaci szkody dla biorcy.
_________________
Tu - zęby mamy wilcze, a czapki na bakier,
tu u nas się nie płacze w powstańczej Warszawie:
tu się Prusakom siada na karkach okrakiem,
tu wrogów gołą garścią za gardło się dławi!...
 
     
Juli 
Cała ja ^^



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 2,25 l
Wiek: 28
Dołączyła: 09 Lut 2010
Skąd: Mysłowice
Wysłany: 2010-02-10, 13:38   

I bez szkody dla biorcy powinna grozić odpowiedzialność karna takiemu delikwentowi.. Może ludzie wtedy się nauczą. To nie są honorowi dawcy moim zdaniem. Nie powinni nawet tak się nazywać.
_________________
Oddawanie krwi naprawdę nie boli :)
Ostatnio zmieniony przez Juli 2010-02-10, 13:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
jaszczurkowa 
GREEN Team :)



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: ZHDK :)
Dołączyła: 21 Sie 2006
Skąd: :)
Wysłany: 2010-02-10, 19:45   

Martens napisał/a:
covert napisał/a:
mam zamiar iść jutro bo potrzebuje zwolnienie z pracy będzie to odstęp 2,5tyg. i myślę ze w centrum się nie zorientują ze za często chodzę (ostatnio się nie zorientowali)

Na razie jesteś zwykłym oszustem
covert napisał/a:
Wiem ze to lekka przesada

w dodatku cynicznym
covert napisał/a:
Czy zakład pracy może poprosić o wykaz mojego oddawania?? (przecież zwolnienie było od doktora, czyli jak coś mógłbym się zapierać że oddałem a nie ale tylko rejestracje zanotowali.

i, jak wynika z wypowiedzi, nie zamierzasz przestać oszukiwać.

Za moment możesz zostać także przestępcą - jeśli twoja krew komuś zaszkodzi a okaże się, że świadomie oddałeś ją niezgodnie z regułami.

Jesteś żałosnym drobnym krętaczem. Mam nadzieję i szczerze ci tego życzę, że te machlojki, małe może i w twoim pojęciu nieszkodliwe, wyjdą jak najszybciej na jaw.


Martens chylę czoła za tego posta :padam:
_________________
** Nie wahaj się! Bywa, że trzeba wierzyć przeczuciom. Nawet eksperci czasem się mylą.
Zgodnie z prawami aerodynamiki trzmiel nie może latać. Chyba nikt mu tego nie powiedział. **
H. Jackson Brown

Ostatnio zmieniony przez jaszczurkowa 2010-02-10, 20:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Sinistra 



Grupa krwi: B Rh-
Ilość oddanej krwi: 15100
Wiek: 38
Dołączyła: 21 Kwi 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-16, 12:43   

Juli napisał/a:
Moim zdaniem i nie obrażając Cię tutaj covert tacy ludzie jak Ty nie powinni oddawać krwi, skoro robią to tylko i wyłącznie ze względu na wolne w pracy.

Dla biorcy motywacja dawcy raczej znaczenia nie ma. jak się oddaje tylko dla np. czekolad, to też dobrze. Ważne, żeby w ogóle oddać.

Taka uwaga ogólna.
_________________

 
     
Eltanin 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 450 ml
Dołączył: 30 Mar 2012
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-07-08, 23:09   

Czy krwiodawstwo może powodować zwiększone wypadanie włosów?
Czy kiedykolwiek to odczuliście ?

Jeszcze nie oddawałem krwi, jak na razie rozważam wszystkie za i przeciw :|
A zacząłem się zastanawiać i nad tą hipotezą wypadania włosów, ponieważ już teraz wypada mi ich dość sporo i boję się pomyśleć co będzie jak zacznę oddawać krew.

Znalazłem takie informacje:
Cytat:
Także ewentualne niewłaściwe odżywianie wpływa na porost włosów.

Błędy w odżywianiu dotyczą najczęściej ilości dostarczanego białka. Brak białka, także w krajach o wysokim standardzie życia, nie jest zjawiskiem nieznanym. Szczególnie często dotyka on wegetarian.

Także dobrowolne, drastyczne odchudzanie, stosowane często przez młode kobiety, może być częstą przyczyną utraty włosów. Młodzi ludzie z nadwagą próbują często zrzucić ją ,stosując dietę sałatkową albo owocową. Dietetycznie sterowany zmniejszony dopływ białka może doprowadzić do tego, że mieszki włosowe przejdą przedwcześnie w fazę spoczynku. Ta sama sytuacja może wystąpić w przypadku utraty krwi, dotyczyć może na przykład krwiodawców.

Brak żelaza, także w przypadku poziomu hemoglobiny w normie, może mieć wpływ na utratę włosów. Przy chronicznym braku cynku po mniej więcej 2 miesiącach pojawiają się zmiany na skórze. Dochodzi do zaczerwienienia i łuszczenia skóry w kącikach ust, później może dojść do wypadania włosów na głowie i z brwi.
 
     
KJ 


Grupa krwi: B Rh-
Ilość oddanej krwi: 9,9 l
Wiek: 31
Dołączyła: 01 Sie 2011
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-07-09, 10:53   

Samo oddawanie krwi nie powoduje wypadania włosów. Braki spowodowane donacją regenerują się przy normalnym odżywianiu do ok. 3 dni (czy jakoś tak), zawsze możesz po donacji profilaktycznie przez np. tydzień zażywać jakiś suplement. Na forum jest kilku wegetarian, może oni się wypowiedzą, jak to u nich wygląda.
_________________
dodaj do ulubionych:
http://www.poomoc.pl
http://www.pomagajonline.pl
http://www.postronienatury.pl
:)
 
 
     
Maria K 


Grupa krwi: A Rh-
Wiek: 37
Dołączyła: 31 Mar 2015
Skąd: Toruń
Wysłany: 2015-03-31, 11:28   

Nie spotkałam się wcześniej z informacja aby od oddawania krwi wypadały włosy - choc poziom żelaza lepiej kontrolować. Myślę że wypadanie włosów to rzeczywiscie kwestia wcześniejszych braków w organizmie. O co do za i przeciw oddawaniau krwi zachecam jak najbardziej, polecam też artykuł:
_________________
http://mozgi.pl/czy-oddaw...la-zdrowia-DFB5
 
     
Angina 



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 4950ml
Wiek: 23
Dołączyła: 29 Sty 2014
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2015-05-29, 22:26   

Mój wujek przez 30 lat regularnie oddawał krew i płytki.
Umarł w w wieku 50 paru lat. Przypadek?
Tak ;) wykończyło go picie :cwaniak:
Po przeczytaniu początku wątku samo mi się nasuwa :P
 
     
Aneta Bednarska 
nienazwana


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 10 litrów
Wiek: 43
Dołączyła: 08 Sie 2014
Skąd: Grójec/Śląsk
Wysłany: 2015-07-09, 15:25   

To ja troszkę z innej beczki..... Oddaję krew od jakiś 5-6 lat, mam oddane ciut ponad 10 litrów krwi pełnej, składników nigdy nie oddawałam. W tym czasie miałam przerwy w oddawaniu spowodowane odrobinę za niską (progową) hemoglobiną. Od jakiegoś roku- półtora hemoglobina się podniosła, wyniki mam doskonałe i oddaję regularnie, ale już po raz drugi personel przy pobieraniu mi krwi zaczyna mówić o zrostach :( . Fakt, oddawałam zazwyczaj tylko z jednej, ręki ale chyba będę musiała rzadziej chodzić oddawać krew :( . Po jakim czasie i czy w ogóle zrosty się regenerują/znikają? Nie chcę rezygnować z donacji :( :(
 
     
Marciagd 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 10.35 l
Wiek: 31
Dołączyła: 21 Gru 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2015-07-09, 21:24   

Aneta Bednarska napisał/a:
Fakt, oddawałam zazwyczaj tylko z jednej, ręki ale chyba będę musiała rzadziej chodzić oddawać krew :(
w obu rekach zrosty? z drugiej się nie da?
_________________
Pisz poprawnie, bo jak nie, to Ci zrobią czerwone ozdóbki w poście...
Zanim o cokolwiek zapytasz na forum, zastanów się,
czy nie lepiej zawitać do RCKiKa i uzyskać pewne info od lekarza.


Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd, choćby o te dziesięć godzin stąd
 
     
Niśka 
świeżynka :)


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 3,15 l + 3,75 l KKP
Wiek: 41
Dołączyła: 23 Lip 2011
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-09, 21:24   

Aneta Bednarska, zbliznowacenia żyły są niestety nie do uniknięcia. Przeszkadzają zwłaszcza, gdy żyły z samej swej natury nie są zbyt szerokie. Spróbuj oddawać z drugiej ręki, albo na zmianę to z jednej, to z drugiej. Z mojego osobistego doświadczenia: do oddawania krwi nie trzeba mieć jakiejś super żyły. Super to musi być, ale do separatora.
 
 
     
Aneta Bednarska 
nienazwana


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 10 litrów
Wiek: 43
Dołączyła: 08 Sie 2014
Skąd: Grójec/Śląsk
Wysłany: 2015-07-10, 07:59   

Od dłuższego czasu oddawałam faktycznie prawie zawsze z jednej ręki, bo w drugiej kilka razy usłyszałam że "żyła ucieka" a raz się zdarzyło, że w połowie donacji nagle przestała lecieć krew i trzeba było przestać ,bo na drugie kłucie już się nie zdecydowałam tamtego dnia. Może dlatego się zraziłam do oddawania z lewej ręki. Na separator się nie zdecydowałam nigdy właśnie dlatego, że kiedyś usłyszałam również że mam "kiepskie żyły". Pomimo świadomości "jatrogenności" takich wypowiedzi personelu medycznego gdzieś w człowieku to pozostaje i powoduje może nie lęk ale niechęć :(
Teraz jak pójdę spróbuję oddać z drugiej ręki. Nie chcę rezygnować :)
 
     
Niśka 
świeżynka :)


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 3,15 l + 3,75 l KKP
Wiek: 41
Dołączyła: 23 Lip 2011
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-10, 09:12   

To podobnie jak u mnie, też bywa, że na lewej ręce mi żyły "uciekają".
Opowiem Ci moją jedną przygodę w RCKiK. Wspomnę jednak najpierw, że mam z natury bardzo wysokie płytki (380 to mało, normalnie mam 400-410), a płytki są bardzo potrzebne, więc nie dość, że wszyscy w RCKiK zachęcają mnie na płytki, to jeszcze pielęgniarki się starają je właśnie pobierać, mimo, że mam "stosunkowo kiepskie żyły jak na płytki".
No więc razu pewnego poszłam na płytki (a akurat miałam prawie 400). Jak zwykle - morfologia z lewej ręki, separacja z prawej. Ale tym razem po wkłuciu igły separacyjnej nic nie leciało. Zaraz awantura, że to moja wina, że mam słabe żyły, kto mi pozwolił płytki etc. Tak przy okazji - za następnym razem znów poszłam na płytki i pielęgniarce wkłuwającej igłę separacyjną opowiedziałam tę historię. Przyznała, że rzeczywiście żyła jest stosunkowo słaba, ale można się wkłuwać, jest jeszcze "miękka" (nie ma dużo zbliznowaceń), a tamta pielęgniarka musiała po prostu niechcący ją przebić. Pytanie pozostaje otwarte - po co było robić taką awanturę? Jakby od razu przyznała "sorry, musiałam niechcący przebić żyłę" to by to było całkowicie zrozumiałe.
No, ale wracając do tamtej historii. Akurat miałam wyniki jak marzenie i naprawdę zależało mi, aby oddać cokolwiek. Dlatego zapytałam, czy mogę pójść na krew. Ta wrzeszcząca zaraz "pani pójdzie, ale nie obiecuję, że cokolwiek się da" (chodziło o żyły na lewej ręce). Na krwi była sympatyczniejsza pielęgniarka, powiedziałam jej, że żyła na lewej ręce była kłuta do morfologii, ona powiedziała "zobaczymy, co da się zrobić", wkłuła się do żyły obok (nie tej, która idzie przez środek zgięcia łokciowego) i spokojnie oddałam 450 ml krwi.
Tak więc morał jest taki - nawet z kiepskich żył może udać się oddać krew, ale nie należy się zrażać, jeśli akurat jednego dnia się nie uda. Pielęgniarki są różne, nie należy się nimi przejmować, trzeba próbować do skutku. Nawet za cenę wstania i wyjścia akurat danego dnia. Gdy wrócisz po 2 tygodniach bardzo prawdopodobne, że trafisz już na inną pielęgniarkę. A jeśli ktoś chce, to znajdzie właściwą żyłę.
A propos "to znajdzie właściwą żyłę". Jeśli ktoś oddaje komórki macierzyste, jest to tak szalenie ważne, że nawet przy słabych żyłach... najwyżej wkłują się do żyły szyjnej.
Ostatnio zmieniony przez Niśka 2015-07-10, 09:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Aneta Bednarska 
nienazwana


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 10 litrów
Wiek: 43
Dołączyła: 08 Sie 2014
Skąd: Grójec/Śląsk
Wysłany: 2015-07-10, 09:55   

Dzięki za wsparcie. :)
Jeszcze dopytam z ciekawości. Nigdy nie oddawałam płytek z powodu w/w jak również z powodu, że w punktach, do których miałam najwygodniej (najbliżej) pójść, nie było separatorów. Teraz także musiałabym dojeżdżać jakieś 50 km do Wawki, więc wygodniej mi oddawać krew pełną.
Czy przed oddaniem płytek bada się ich ilość w próbce podobnie jak bada się poziom hemoglobiny przed donacją pełnej krwi?
 
     
Niśka 
świeżynka :)


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 3,15 l + 3,75 l KKP
Wiek: 41
Dołączyła: 23 Lip 2011
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-10, 10:15   

Przed oddaniem płytek robi się morfologię - nie wiem, czy pełną i z rozmazem, bo w warszawskim RCKiK wszystko mają w komputerach, ale na pewno oznacza się hemoglobinę, hematokryt, czerwone ciałka krwi, białe i płytki. Krew z żyły, nie z palca. I to się robi za każdym razem (nie raz do roku).
Ostatnio zmieniony przez Niśka 2015-07-10, 10:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl