forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Omdlenia
Autor Wiadomość
Sandman 



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 7850
lekarz
Wiek: 31
Dołączył: 18 Maj 2009
Skąd: Białystok
Wysłany: 2014-11-18, 19:54   

kubuś, masz 8 tygodni na obmyślenie planu działania, więc spokojnie :)
_________________
"Odpowiedzialne zachowanie to coś, co przychodzi z wiekiem. Jak żylaki."
 
 
     
kubuś 


Grupa krwi: nie wiem
Wiek: 23
Dołączył: 18 Lis 2014
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2014-11-19, 18:14   

Plan już jest :)
wyspać się dobrze zjeść dobre śniadanie i wypić dużo wody
i musi być OK
 
     
jacakam 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 9450 ml
Dołączył: 22 Paź 2014
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2014-11-19, 18:56   

OOoooo no to mamy taki sam plan :D :bra:
_________________
Następny raz: 15 grudnia 2016 r.
 
     
kubuś 


Grupa krwi: nie wiem
Wiek: 23
Dołączył: 18 Lis 2014
Skąd: Tarnów
Wysłany: 2014-11-19, 23:32   

;) i fajnie
dam znać o efektach
 
     
Coldphate 


Grupa krwi: A Rh-
Dołączył: 23 Lis 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-23, 19:23   

Ja dziś zemdlalem pod koniec. Nigdy mi się to nie zdarzyło. Oddaje krew od 11 lat nie zawsze regularnie.

Przy 400 ml. Ucisk w okolicach serca, rozmazany wzrok. Obudziłem się po jakiejś chwili, cały zespół autobusu nade mną. Ja oczywiście niewiem kto to i ci tu robię. Po chwili wróciłem do siebie. Posiedziałem jeszcze chwile, wstałem, ubieram się i znowu odplynalem.

Teraz jest 19 i jeszcze trochę jestem "zmulony" oraz mam lekkie mdłości.

Szczerze mówiąc, pierwszy raz trochę się boje o następna wizytę.
Ostatnio zmieniony przez Coldphate 2014-11-23, 19:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Marciagd 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 10.35 l
Wiek: 31
Dołączyła: 21 Gru 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2014-11-23, 21:53   

Coldphate, coś musi wisieć w powietrzu. Ja nie zemdlałam, ale również wczoraj bardzo źle się czułam po donacji :/ ehhh...
_________________
Pisz poprawnie, bo jak nie, to Ci zrobią czerwone ozdóbki w poście...
Zanim o cokolwiek zapytasz na forum, zastanów się,
czy nie lepiej zawitać do RCKiKa i uzyskać pewne info od lekarza.


Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd, choćby o te dziesięć godzin stąd
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 25
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2014-11-23, 22:01   

Obecne zmiany pogody nie służą dużej ilości sił niestety :zdegustowany:
Krótkie dni, szarobure poranki, ogólnie człowiek jakiś taki zmęczony chodzi. Ja oddając w środę też byłem na granicy omdlenia, prawdę mówiąc w sumie z oddawania niewiele pamiętam.
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
AnHeC 
wół bezobjawowy



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 11 150
Wiek: 27
Dołączyła: 04 Sty 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-23, 22:14   

O kurde, aż się boję co będzie jak wrócę do Polski i spróbuję oddać... Jeszcze nie mdlałam i nie chcę tego zmieniać. Może nie będę ryzykować płytek tylko na KP pójdę.
Ostatnio zmieniony przez AnHeC 2014-11-23, 22:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 25
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2014-11-23, 23:29   

No ja właśnie ostatnio KP oddawałem. Prawdę mówiąc na płytkach dużo mniejsza szansa odlecieć niż na pełnej ;)

Nie martw się, każdemu się w końcu zdarzy :]
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
lepus 


Grupa krwi: nie wiem
Dołączył: 26 Lis 2014
Skąd: Środa Wielkopolska
Wysłany: 2014-11-26, 21:18   

Witam wszystkich! Ja dzisiaj chciałem oddać pierwszy raz krew. Ale omdlałem już przy pobieraniu próbki. A dokładnie 2 minuty po tym. I niestety pani doktor mnie nie zakwalifikowała a w dodatku wyzwała jak śmiałem zemdleć jak mam ciśnienie ponad 120/80 i 15Hb. Pielęgniarka mówiła jej że to napewno na tle nerwowym. Ale i to nie pomogło i dostałem dyskwalifikacje na 3 tygodnie. Spróbuję jeszcze raz jak się już wtedy nie uda to zrezygnuje.
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 25
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2014-11-27, 11:06   

Witaj na forum lepus.
Ja bym osobiście się nie przejmował. Nie możesz podchodzić do tego na zasadzie "jak mi się następnym razem nie uda to rezygnuję", bo masz bardzo dużą szansę, że znowu zemdlejesz. Będziesz się tylko niepotrzebnie stresował - spróbuj na spokojnie iść, zdarza się każdemu.
A co do lekarza to jeśli nie jest zbyt przyjemna zawsze możesz pojechać do innej stacji ;) Ja z powodu personelu oddaję w stacji 100km dalej :P
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
lepus 


Grupa krwi: nie wiem
Dołączył: 26 Lis 2014
Skąd: Środa Wielkopolska
Wysłany: 2014-11-29, 17:03   

Dzięki za dobre słowo :) Spróbuję w styczniu, a jak nie wyjdzie to latem jak brakuje krwi. A ogólnie pielęgniarki były bardzo miłe jedynie lekarka była bardzo nie przyjemna. Na szczęście ja nawet gdyby chciałem zmienić BUS na stacje to miałbym bliżej bo nie całe 100km w 2 strony i 3 miejsca. A spróbuję też trochę przybrać na wadze, bo ważę tylko o 55kg.
 
     
aneczka1889 


Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 6300
Wiek: 29
Dołączyła: 04 Gru 2014
Skąd: białystok
Wysłany: 2014-12-04, 13:22   

Ja wczoraj miałam kiepski dzień, bo pierwszy raz od dwóch czy trzech lat, kiedy oddaję krew nie czułam sie tak słabo i bliska omdlenia po oddaniu krwi, bo zakręciło mi się w głowie i miałam mroczki przed oczami oraz było mi gorąco. Podejrzewam że to było przez pielęgniarkę, która źle się wkuła, bo mnie z początku pobierania krwi bolała ręka, dodatku wystąpiły problemy w postaci złego pobierania krwi, bo wolno mi pobierało mimo ze ściskałam piłeczkę. To inna pielęgniarka przyszła i mi nałożyła opaskę do ciśnieniomierza, poprawiła przepływ krwi i zaczęło o wiele szybciej lecieć, aż po 2 min było 450 ml. Dwie minuty po zakończeniu donacji zaczęłam czuć słabo i kręcić w głowie. Po 10 min znowu zaczęłam się tak samo czuć jak za pierwszym razem. Po godzinie, kiedy wyszłam ze stacji było już całkiem dobrze i dzięki Bogu wróciłam do domu. Ciśnienie krwi przed oddawaniem było w sam raz. Proszę o opinie w tej sprawie. Dziękuje z góry za opinie. Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony przez Martens 2014-12-10, 15:35, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
jacakam 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 9450 ml
Dołączył: 22 Paź 2014
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2014-12-17, 12:02   

Dziś był mój drugi raz. Pierwszy był z małymi niedogodnościami. Ten jednak był OK. Na początku jednak poczułem się dziwnie i przestraszyłem się - aż miła pani pielęgniarka spytała "przerywamy ??" - ale zdążyłem powiedzieć "a tylko Pani spróbuj :D " i dotarłem do końca, bez żadnych przeszkód. Jednak jak się człowiek zestresuje to w niczym to nie pomaga.
Stanowczo stwierdzam, że to jest stanowczo najlepszy krwawy sport jaki znam i uprawiam ;)
_________________
Następny raz: 15 grudnia 2016 r.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl