forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Danyeru
2007-08-24, 10:11
ku przestrodze!
Autor Wiadomość
Martens 


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 56,150
Wiek: 44
Dołączył: 01 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-08-23, 19:35   ku przestrodze!

Cytat:
Oszuści kuszą dawców krwi dużymi pieniędzmi

Na wrocławskich kamienicach pojawiły się ogłoszenia poszukujące dawców krwi do Niemiec. W zamian obiecują nie kilka czekolad, jak polskie stacje krwiodawstwa, ale równowartość aż 400 tabliczek.

Polska krew została wysoko wyceniona - autorzy ogłoszenia obiecują 335 euro za 320 ml. Na podaną skrytkę pocztową wystarczy przesłać w kopercie 10 zł, adres, telefon i informację o grupie krwi. Ogłoszeniodawca zapewnia bezpłatny transport do stacji krwiodawstwa w Niemczech i z powrotem.

Anons wydrukowany jest na zwykłej kartce. Nie ma żadnych telefonów, adresów, nazwisk. Jedynym kontaktem jest numer skrytki na poczcie przy ul. Kraszewskiego.

- To wygląda na oszustwo - mówi Ryszard Kozłowski, wojewódzki konsultant ds. transfuzjologii. - 320 ml to jakaś dziwna objętość. Standardowo pobiera się 450 ml. Nie spotkałem się też nigdy z tak ogromną sumą za oddanie krwi. Najwyższa cena ofiarowana krwiodawcy na Zachodzie to ok. 40 euro.

Znajdująca się w Goerlitz stacja niemieckiej firmy Haema od kwietnia płaci za krew oddaną przez Polaków 20 euro. Za osocze, wykorzystywane do produkcji szczepionek i immunoglobiny, Niemcy dają 15 euro.

- Haema nie reklamuje się w Polsce, nie organizuje transportu dla dawców krwi do naszych stacji - mówi Jan Noack z centrali firmy w Lipsku. - W Niemczech nie wolno płacić za krew. Te pieniądze to odszkodowanie za poświęcony czas i koszty dojazdu.

Na wrocławską policję do tej pory nie zgłosił się żaden oszukany przez nieuczciwy bank krwi. - Dziesięć złotych to niewielka kwota - mówi Ryszard Kozłowski. - Ludzie nie zgłaszają takiego oszustwa na policję. Nawet jeśli ktoś już upomni się o swoje, to i tak sprawę umorzą ze względu na nikłą szkodliwość czynu.

Istnieje jeszcze inny, makabryczny scenariusz tego oszustwa: - Razem z krwią oddajemy dostęp do naszego genotypu - mówi dr Małgorzata Szymczyk-Nużka z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu. - Informacje o przebytych chorobach, stanie narządów. Osoba, która ma "odpowiednie" geny, może po prostu być porwana dla organów, a 335 euro za nerkę czy serce to na czarnym rynku cena raczej niewygórowana. Wtedy jednak taka podróż do niemieckiej "stacji krwiodawstwa" może okazać się ostatnią w życiu.

Obawy co do uczciwości oferty potwierdza prof. Nancy Scheper-Hughes, założycielka amerykańskiej fundacji Organs Watch, zwalczającej nielegalny handel ludzkimi organami: - Jednym ze sposobów pozyskiwania organów od osób, które wcale nie miały zamiaru ich oddać, jest pobieranie ich podczas drobnej operacji, jak zabieg usunięcia pieprzyka albo nawet podczas rzekomego wykonywania badań.

Organs Watch właśnie Niemcy wymienia jako jedno z miejsc, gdzie kwitnie handel organami.

- Mam nadzieję, że nasi krwiodawcy nie zrezygnują z oddawania krwi jedynie za czekoladę i wolny dzień w pracy - mówi Małgorzata Szymczak-Nużka. - Takie kwoty oferowane za krew, choćby tylko na papierze, mogą spowodować, że krwiodawstwo przestanie być honorowe, a stanie się interesem.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
Ostatnio zmieniony przez Sarnuś 2009-06-22, 16:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl