forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy oddałbyś po śmierci swoje narządy do przeszczepu?

Czy oddałbyś po śmierci swoje narządy do przeszczepu?
TAK
95%
 95%  [ 240 ]
NIE
1%
 1%  [ 3 ]
NIE WIEM
3%
 3%  [ 8 ]
Głosowań: 251
Wszystkich Głosów: 251

Autor Wiadomość
fotomis 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: ZHDK
Wiek: 50
Dołączył: 19 Lut 2008
Skąd: LCJ / ZRH
Wysłany: 2008-09-23, 22:33   

Amelia_G napisał/a:
ile maksymalnie czasu od śmierci może minąć by organy się nadawały do przeszczepu


Nieco upraszczając, organy (=narządy) pobiera się wyłącznie od osób zmarłych w szpitalu, po stwierdzeniu przez komisję śmierci mózgowej ale przy funkcjonującym krążeniu. Po pobraniu, a tym samym odcięciu od krążenia dawcy, przepłukuje się narząd róznymi magicznymi płynami, schładza, pakuje do specjalnego pudła termoizolującego i wysyła w świat. Maksymalny czas pomiędzy pobraniem a wszczepieniem zależy od organu. W przypadku tych o intensywnym metaboliźmie (serce, płuca) to ok 5 godzin, ale np takie nerki wytrzymują w pudle nawet 20h.

Przy zejściu w warunkach domowych, można pobrać co najwyżej niektóre tkanki charakteryzujące się słabym metabolizmem, a tym samym długo żyjące po ustaniu krążenia dawcy. Wchodzą tu w grę skóra, kości i zastawki, a przede wszystim rogówka, którą pobiera się nawet w 12 godzin po zatrzymaniu krążenia.
_________________
Pozdrawiam,

Michał
 
     
anita 


Grupa krwi: A Rh+
Wiek: 44
Dołączyła: 24 Lip 2006
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2008-09-23, 22:38   

Trzebniccy lekarze ze słynnego ośrodka przeszczepili 29-letniemu mężczyźnie rękę od zmarłego dawcy. To druga tego typu transplantacja w Polsce - przeprowadzona przez ten sam zespół mikrochirgów co dwa lata temu.

Dawcą jest 53-letnia kobieta, która w piątek zmarła w szpitalu wojskowym we Wrocławiu. Jej rodzina zgodziła się na pobranie ręki.

- Około godz. 13. nadeszła informacja, że dostaniemy rękę do przeszczepu - opowiada dr Adam Chełmoński ze szpitala powiatowego im. Św. Jadwigi w Trzebnicy. - Szybko wytypowaliśmy trzy osoby z listy oczekujących i poprosiliśmy je o pilny przyjazd.

Do szpitala zgłosiły się tylko dwie - mężczyzna z Mysłowic i drugi spod Wrocławia. Po sprawdzeniu ich stanu zdrowia oraz zgodności tkankowej z dawcą lekarze wytypowali do zabiegu Dolnoślązaka.

Damian ma 29 lat, jest żonaty, prawą rękę na wysokości nadgarstka stracił siedem lat temu podczas prac stolarskich. Trzy lata temu rozpoczął starania o nową dłoń - wpisał się na listę prowadzoną przez trzebnickich lekarzy i czekał na sygnał ze szpitala.

Operacja rozpoczęła się około godz. 1 w nocy z piątku na sobotę. Najpierw chirurdzy musieli przygotować kikut ręki mężczyzny do przeszczepu. W tym samym czasie jeden z lekarzy pobrał w szpitalu wojskowym dłoń zmarłej kobiety i przewiózł ją do Trzebnicy.

Zasadnicza część transplantacji rozpoczęła się od zespalania kości. W drugim etapie chirurdzy mozolnie dopasowywali i zszywali cieniutkimi nićmi obce sobie ścięgna, nerwy, żyły i tętnice. Kilkunastoosobowy zespół chirurgów, anestezjologów i pielęgniarek pracę zakończył po 15 godzinach.

- To był trudny technicznie i czasochłonny zabieg, bo na poziomie nadgarstka musieliśmy zespolić aż 14 ścięgien - mówi dr Jerzy Jabłecki, ordynator oddziału replantacji kończyn trzebnickiego szpitala, który wspólnie z mikrochirurgami: Leszkiem Kaczmarzykiem, Januszem Kaczmarzykiem oraz Adamem Domanasiewiczem przeprowadził operację.

Dwie doby po zabiegu lekarze są zadowoleni z wyników: - Wszystko jest na dobrej drodze. Pacjent zniósł go świetnie, ręka jest ciepła, a to oznacza, że jest właściwie ukrwiona - mówi dr Chełmoński, który odpowiada za leczenie immunosupresyjne chorego, czyli dobór i dawkowanie leków zapobiegających odrzuceniu przeszczepu.

Pierwszy w Polsce przeszczep ręki od zmarłego dawcy trzebniccy lekarze przeprowadzili ponad dwa lata temu.

Poczytaj o pierwszej transplantacji ręki w trzebnickim ośrodku


Była to dopiero 26. operacja tego typu na świecie. Biorca, Leszek Opoka z Radomia, czuje się znakomicie, przyszyta na wysokości przedramienia ręka jest coraz sprawniejsza. Dawcą dla niego był mężczyzna.

- To, że teraz przeszczepiliśmy kobiecą rękę, nie ma znaczenia immunologicznego. Z czasem nowa dłoń nabierze cech męskich i podobnie, jak to było u naszego pierwszego pacjenta, upodobni się w znacznym stopniu do zdrowej ręki - zapewnia dr Jabłecki. - Najważniejsze, że pasuje pod względem anatomicznym.

Pozdrawia Leszek Opoka i jego nowa ręka - reportaż


Operowany mężczyzna nie wie widział jeszcze swojej ręki, którą - po sugestiach Leszka Opoki - lekarze szczelnie zasłonili opatrunkiem. Nie wie też jeszcze, że dawcą była kobieta - lekarze powiedzą mu o tym dopiero we wtorek. Damian będzie pod opieką psychologa.

http://serwisy.gazeta.pl/...mezczyznie.html
_________________
...a ósmego dnia Bóg stworzył strażaka...
 
     
Marciagd 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 10.35 l
Wiek: 31
Dołączyła: 21 Gru 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-09-24, 08:39   

anita napisał/a:
- To, że teraz przeszczepiliśmy kobiecą rękę, nie ma znaczenia immunologicznego. Z czasem nowa dłoń nabierze cech męskich i podobnie, jak to było u naszego pierwszego pacjenta, upodobni się w znacznym stopniu do zdrowej ręki - zapewnia dr Jabłecki. - Najważniejsze, że pasuje pod względem anatomicznym.
i to mnie własnie ciekawiło. Ja wiem, że w takim momencie to się nie wybiera - trzeba się cieszyć, że jest szansa na przeszczep itd. Ale jednak dłoń 53-letniej kobiety, a 29-letniego mężczyzny znacznie się różni. Jak silniy psychicznie musi być ten mężczyzna...
anita napisał/a:
Operowany mężczyzna nie wie widział jeszcze swojej ręki, którą - po sugestiach Leszka Opoki - lekarze szczelnie zasłonili opatrunkiem. Nie wie też jeszcze, że dawcą była kobieta - lekarze powiedzą mu o tym dopiero we wtorek. Damian będzie pod opieką psychologa.
ehhh
_________________
Pisz poprawnie, bo jak nie, to Ci zrobią czerwone ozdóbki w poście...
Zanim o cokolwiek zapytasz na forum, zastanów się,
czy nie lepiej zawitać do RCKiKa i uzyskać pewne info od lekarza.


Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd, choćby o te dziesięć godzin stąd
 
     
fotomis 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: ZHDK
Wiek: 50
Dołączył: 19 Lut 2008
Skąd: LCJ / ZRH
Wysłany: 2008-09-24, 09:38   

Marciagd napisał/a:
Jak silniy psychicznie musi być ten mężczyzna...


Czy jest silny psychicznie to się dopiero okaże. Były już przypadki, że osoby, którym przeszczepiono rękę ze zwłok po jakimś czasie żądały usunięcia przeszczepu, bo nie były w stanie zaakceptować tej 'obcej' łapy. W przeciwieństwie do narządów wewnętrznych, biorca cały czas ma tą 'czyjąś' rękę przed nosem, co niestety sprawia problemy emocjonalne. W dodatku odzyskanie, a raczej uzyskanie, sprawności motorycznej i czuciowej w przeszczepionej ręce zabiera trochę czasu, co dodatkowo pogłębia wrażenie 'obcości'. Czasem trudności z akceptacją wystepują także po przeszczepach serca, bo wprawdzie go nie widać ale słychać jak się tłucze... Nerki pod tym względem są dużo bezpieczniejsze. :)

Sama różnica wyglądu, w stosunku do faktu pochodzenia ręki, jest IMHO mało istotna. Dość częstym zabiegiem w przypadku amputacji urazowej kciuka jest przeszczepienie II-IV palca stopy, co zapewnia pacjentowi sprawne posługiwanie się ręką (brak 'małpiego chwytu'). Nie spotkałem w literaturze przypadku, by ktoś domagał się usunięcia przeszczepu pochodzącego z jego własnej stopy, mimo średnich efektów kosmetycznych takiego zabiegu. ;)
_________________
Pozdrawiam,

Michał
Ostatnio zmieniony przez fotomis 2008-09-24, 09:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Buntownik
[Usunięty]

Wysłany: 2008-09-27, 18:51   

Co do oddawania narządów po śmierci jestem ZA. Ze mnie mogli by wyciąć wszystko co potrzeba jeśli uratowało by to komuś innemu życie. Bo poco mi wątroba czy nerka po śmierci. Szkoda, że inni mają bardzo odmienne podejście do tego. Teraz planuję się zapisać do banku dawców szpiku kostnego. Mógłby mnie ktoś pokierwoać kto już się zapisał ??
 
     
jaszczurkowa 
GREEN Team :)



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: ZHDK :)
Dołączyła: 21 Sie 2006
Skąd: :)
Wysłany: 2008-09-27, 18:57   

Buntownik, polecam Poltransplant :)
http://www.poltransplant.org.pl/
_________________
** Nie wahaj się! Bywa, że trzeba wierzyć przeczuciom. Nawet eksperci czasem się mylą.
Zgodnie z prawami aerodynamiki trzmiel nie może latać. Chyba nikt mu tego nie powiedział. **
H. Jackson Brown

 
 
     
staszkie 


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: ZHDK
Wiek: 29
Dołączył: 08 Maj 2009
Skąd: Gorzów Wlkp / Szczecin
Wysłany: 2009-05-09, 00:07   

Oddam chętnie, gdyż raczej mi się nie przydadzą:) Oświadczenie woli w portfelu jest, a rodzinkę już poinstruowałem w razie 'W'.;)
 
     
ninka 


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 4500 ml
Wiek: 31
Dołączyła: 10 Sty 2007
Skąd: Grudziądz
Wysłany: 2009-05-10, 07:27   

staszkie napisał/a:
Oświadczenie woli w portfelu jest, a rodzinkę już poinstruowałem w razie 'W'.;)


Ja podobnie ... Już od jakiegoś czasu oświadczenie woli zajmuje honorowe miejsce w moim portfelu ... Moim zdaniem każdy powinien takie nosić ...
Przecież po śmierci i tak nam nie będą narządy potrzebne ... Tym bardziej, że dzięki temu można uratować życie drugiej osobie ...
_________________

 
 
     
paulina_m 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 2250ml
Dołączyła: 09 Maj 2009
Skąd: Myszków
Wysłany: 2009-05-11, 16:05   

jak najbardziej tak.

a czy opaski na rękę jakie ostatnio widziałam w jakimś spocie tez są traktowane jako takie oświadczenie woli??czy musi to być pismo własnoręcznie przeze mnie podpisane??
 
     
stachu_44 
BAN - anemia



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 20 l
Wiek: 30
Dołączył: 06 Gru 2006
Skąd: Łomża/Kętrzyn
Wysłany: 2009-05-11, 16:13   

Musi być podpisane i nie możesz być zapisana w rejestrze sprzeciwów. Rodzina też musi być powiadomiona o Twojej decyzji.
_________________
"Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą, każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona tak samo, jak gdyby pochłonęło przylądek..."
John Donne
 
     
paulina_m 


Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 2250ml
Dołączyła: 09 Maj 2009
Skąd: Myszków
Wysłany: 2009-05-11, 16:18   

rodzina wie,że w razie czego taka jest moja decyzja, oświadczenia jeszcze nie mam.

a te opaski- to tez tylko taki bajer przez nikogo tak na prawdę nie uznawany??

bo prawda jest taka ,że dokumenty, czy portfel, to rzeczy jakich zdarza mi sie zapomnieć, a taka opaska raz założona byłaby ściągana z mojej ręki baaardzo rzadko
 
     
Andzia 



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: ZHDK
Dołączyła: 06 Lut 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-11, 17:44   

paulina_m napisał/a:
a te opaski- to tez tylko taki bajer przez nikogo tak na prawdę nie uznawany??

Dokładnie tak jest, takiej opaski nie można traktować jako dokumentu stwierdzającego Twoją wolę, zresztą tak samo jest z tatuażami, nieśmiertelnikami i innymi tego typu gadżetami.
_________________
Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka,
dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie jaki uczynił powołując nas na ten świat.

 
     
SC_ 


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 6,75 l
Dołączyła: 28 Sie 2006
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-05-11, 18:29   

a w ogóle to nie jest tak, że każdy, kto nie zarejestrował swojego sprzeciwu, automatycznie się zgadza i oświadczenie woli jest właściwie zbędne?
 
     
Danyeru 
Wredny PasQd



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 27960ml i BAN
Posty: NIE POŚCI
Wiek: 33
Dołączył: 16 Sie 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-11, 20:11   

Aniu, w świetle prawa tak jest. Ale, jak wielu z Nas wie, lekarze "zawsze" pytają o zgodę, której "nigdy" nie otrzymują.

------------------------------
Tak wiem, zdarzają się sytuacje normalne, dlatego to zawsze i nigdy zapisałem w cudzysłowach. :P
_________________

"Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny."

 
     
Nietoperz 



Grupa krwi: 0 Rh-
Ilość oddanej krwi: 17,220
Wiek: 39
Dołączyła: 11 Lip 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-05-11, 22:28   

el_danielo, a tak by nie powino jeśli j podejmuję taka decyzje to winna byc szanowana.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl