forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Sarnuś
2008-12-14, 14:11
Papierosy a oddawanie krwi...
Autor Wiadomość
truscava 



Grupa krwi: AB Rh+
Ilość oddanej krwi: 900 ml
Wiek: 30
Dołączyła: 04 Mar 2008
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-03-05, 11:08   

Ja nie palę już od 16 dni. I nie ciągnie mnie :)
_________________
dzdzowniczka.ovh.org, bo wiek nie gra roli, gdy w sercu działa Photoshop ^^

miguel :*
 
 
     
Truposz 
Ech... szkoda slow...


Dołączył: 06 Cze 2006
Wysłany: 2008-03-05, 11:45   

truscava, heh, w barze bym, niestety, nadal zadymial - bo tam wolno palic. Ja mam na mysli terytoria gdzie palacze i niepalacy musza koegzystowac [parki, mieszkania itd.]
Spora czesc barow ma miejsca dla niepalacych [z dobra wentylacja] a ponoc sa takze bary TYLKO dla niepalacych [i ja sie o to nie obrazam, po prostu tam nie chodze:)

Pzdr

[ Dodano: 2008-03-05, 11:54 ]
Przypomnialo mi sie odnosnie "placenia za leczenie palacych [makabryczne ale prawdziwe, choc smutne...]


Palacze oraz otyli powinni płacić wyższe składki na ubezpieczenie, bo więcej kosztuje ich leczenie - od czasu do czasu słychać takie, wydawałoby się, racjonalne argumenty. Wiadomo: nikotynizm sprzyja nowotworom, otyłość - cukrzycy, nadciśnieniu i wielu innym chorobom.

Koszty te zainteresowały Pietera van Baala z holenderskiego Państwowego Instytutu Zdrowia Publicznego i Środowiska w Bilthoven. Badacz wraz z zespołem stworzył matematyczny model wydatków związanych z wieloletnią opieką nad trzema liczącymi po 1000 osób grupami 20-latków: otyłych, palaczy oraz prowadzących zdrowy tryb życia. Gdy wirtualny zegar ruszył, okazało się, że najdroższe było leczenie otyłych. W wieku 56 lat kosztowali średnio o 12% więcej niż populacja dbająca o zdrowie. Dopiero później pałeczkę przejmowali palacze, na których w 70 roku ich wirtualnego życia wydawano o 20% więcej niż na grupę kontrolną.

Mogłoby się wydawać, że te wyniki są wystarczającym powodem, by palaczy i otyłych dodatkowo opodatkować. Okazuje się jednak, że byłoby to niesprawiedliwe. Palacze bowiem umierają stosunkowo młodo i to zwykle szybko po rozpoznaniu choroby. Nie obciążają więc zbytnio systemu ubezpieczeniowego. Podobny mechanizm sprawia, że również otyli wiele nas nie kosztują. Najwięcej środków pochłania opieka nad żyjącymi długo - a więc dbającymi o sylwetkę oraz niepalącymi - to u nich rozwijają się choroby wieku starczego, to oni żyją dłużej z chorobą nowotworową i lepiej znoszą ewentualną cukrzycę czy schorzenia układu krążenia. Z ekonomicznego punktu widzenia - zdrowie nie popłaca. Więcej na łamach PLoS Medicine z 4 lutego br. A.H.

[http://www.swiatnauki.pl/swiat_nauki.php?id=13]

Czyli - mam nadzieje - juz nikt nie napisze "niech palacy sami za swoje leczenie placa":) Poza tym wklad z akcyzy z fajek to chyba jakies 10 mld pln. A bedzie wiecej:)

Wiem, ze troche nie pasuje ten post jako odpowiedz na powyzszy, ale przypomnialo mi sie i nie moglem sie powstrzymac :)
pzdr!
_________________
chim!
 
     
truscava 



Grupa krwi: AB Rh+
Ilość oddanej krwi: 900 ml
Wiek: 30
Dołączyła: 04 Mar 2008
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-03-05, 13:58   

Truposz napisał/a:
truscava, heh, w barze bym, niestety, nadal zadymial - bo tam wolno palic. Ja mam na mysli terytoria gdzie palacze i niepalacy musza koegzystowac [parki, mieszkania itd.]
Spora czesc barow ma miejsca dla niepalacych [z dobra wentylacja] a ponoc sa takze bary TYLKO dla niepalacych [i ja sie o to nie obrazam, po prostu tam nie chodze:)

Pzdr

No nawet w Bydgoszczy są PUBy, gdzie są oddzielne pomieszczenia dla palących i niepalących, np. nowo-otwarty PUB "Piwiarnia" :)
_________________
dzdzowniczka.ovh.org, bo wiek nie gra roli, gdy w sercu działa Photoshop ^^

miguel :*
 
 
     
paacyfka 



Grupa krwi: A Rh+
Dołączyła: 24 Lut 2008
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-03-05, 21:10   

Nigdy nie paliłam i mam nadzieję, że nie zacznę. Nie chcę się zarzekać, bo mam znajomych, którzy byli przeciwnikami palenia, a teraz sami kopcą jak lokomotywy. Mam szczęście, że moi przyjaciele nie palą, chyba bym tego nie zniosła. Niedawno moi rodzice rzucili palenie... z tego co wiem, to już ich drugi miesiąc bez papierosa. Jestem z nich dumna i trzymam kciuki :) za Was też. Rzucajcie palenie, bo naprawdę robicie tym krzywdę innym. Zwłaszcza dzieciakom :( nie pozwólcie im dorastać w atmosferze dymu, na co ja byłam skazana.
_________________
... w dłoniach wibrują struny jego głosu.
Minuta gniewu odbiera Ci sześćdziesiąt sekund szczęścia!
ODDAŁAM 900ml soczyście czerwonej krwi ^^ '
Kolejna donacja: 23 kwiecień.
 
 
     
hubertzmc
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-06, 09:23   

Paliłem od 6 lat w ostatnim czasie nawet 1 paczke dziennie :/ od 1 listopada 2007 nie pale nawet dymka nie zlapalem :P jak do tej pory i nie w glowie mi zeby to zmienic
 
     
Jerzyna 
antyfani.pl



Grupa krwi: 0 Rh-
Ilość oddanej krwi: 2,7 l
Wiek: 39
Dołączyła: 13 Lut 2008
Skąd: Lublin/Warszawa
Wysłany: 2009-02-27, 13:41   

No mi się w zeszłym roku nie udało tak jak planowałam - 8 marca, ale już 4 miesiące nie palę i strasznie mnie to cieszy :)
_________________
http://www.wiktor.netoh.pl/
 
 
     
MC_NEO 



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 5,40L
Wiek: 42
Dołączył: 24 Sty 2009
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-03-02, 12:04   

Witam...


Na obecną chwilę palę, ale generalnie nie dużo :D
Max to 15 papierosów dziennie, głównie w pracy i na jakiś imprezkach, w domu bardzo rzadko lub wcale.

Przed donacją staram się nie palić, ale po raczej sięgam po tytoń :zdegustowany: .


Pozdro...
MC_NEO
 
 
     
stachu_44 
BAN - anemia



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 20 l
Wiek: 30
Dołączył: 06 Gru 2006
Skąd: Łomża/Kętrzyn
Wysłany: 2009-03-02, 12:41   

MC_NEO, może zamiast palić po lepiej wziąć te jakieś gumy do żucia z nikotyna czy z czym tam?
_________________
"Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą, każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona tak samo, jak gdyby pochłonęło przylądek..."
John Donne
 
     
Raymundo 



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 10,97L
Wiek: 28
Dołączył: 16 Sie 2008
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2009-03-02, 16:01   

A co za różnica? Nikotyna itak będzie w krwi.
_________________
http://www.ambulans.rckik.pl
 
 
     
Danyeru 
Wredny PasQd



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 27960ml i BAN
Posty: NIE POŚCI
Wiek: 33
Dołączył: 16 Sie 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-03-02, 21:17   

Raymundo napisał/a:
A co za różnica? Nikotyna itak będzie w krwi.

Ale poza nikotyną, nie będzie w niej tego całego świństwa, popularnie zwanego substancjami smolistymi. ;)
_________________

"Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany
poglądów, bez podawania przyczyny."

 
     
stachu_44 
BAN - anemia



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 20 l
Wiek: 30
Dołączył: 06 Gru 2006
Skąd: Łomża/Kętrzyn
Wysłany: 2009-03-02, 21:21   

Palacz jest uzależniony głównie od nikotyny a nie od arsenu i innych substancji z trutki na szczury.
_________________
"Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą, każdy stanowi ułamek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona tak samo, jak gdyby pochłonęło przylądek..."
John Donne
 
     
Raymundo 



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 10,97L
Wiek: 28
Dołączył: 16 Sie 2008
Skąd: Racibórz
Wysłany: 2009-03-02, 22:33   

no ale jako tako substancje smoliste w większości zatrzymują się w płucach i nie przedostają się do krwioobiegu.
_________________
http://www.ambulans.rckik.pl
 
 
     
MC_NEO 



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 5,40L
Wiek: 42
Dołączył: 24 Sty 2009
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2009-03-03, 00:37   

Witam...


Jak będe miał się przeżucać na gumy czy plasterki to poprostu rzuce palenie i po sprawie :oczami:


Pozdro...
MC_NEO
 
 
     
septurion 



Grupa krwi: B Rh+
Ilość oddanej krwi: 8100 KP
Wiek: 32
Dołączył: 13 Paź 2009
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-10-13, 15:47   

Jak to jest z niektórymi dawcami... że nawet czekając do lekarza na badanie przed pobraniem muszą wyjść na szluga. Masakra :/
_________________
 
     
Iwona Olczak
[Usunięty]

Wysłany: 2009-10-16, 20:22   

septurion, zgadzam się w 100%, wnerwia mnie, jak wchodzę do RCKiK, to nieraz muszę przejść przez Moody dymu. Zatykam nos i usta i szybko wchodzę do środka. Okropne..... To skandal, aby normalnie ne można było wejść nawet do RCKiK, pomijając ijuż nne miejsca....ech...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl