forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Sarnuś
2008-12-14, 14:11
Tak trudno namowic by inni oddali krew:(:(
Autor Wiadomość
Niśka 
świeżynka :)


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 3,15 l + 3,75 l KKP
Wiek: 40
Dołączyła: 23 Lip 2011
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-23, 00:44   

kiler129, ja słabą dziewczynką jestem :) więc nikogo na siłę nie namawiam.
I oczywiście, za każdym razem wspominam o profitach, bo to ludzi najbardziej interesuje (niestety).
Ale jak obok stoi klakier gadający, że "to boli", "trzeba będzie stale krew oddawać, bo inaczej będzie np. w sposób niekontrolowany lecieć z nosa", "można się czymś zarazić", "krew jest sprzedawana do Niemiec", czy "dawca będzie musiał kiedyś za tę swoją krew zapłacić" to większość osób chętniej słucha takiego klakiera i staje się głucha na argumenty pozytywne.

Wydaje mi się, że dobrze, iż do akcji krwiodawstwa coraz cześciej włącza się Kościół. W końcu dla wielu osób słowo księdza jest najważniejsze :)
 
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 25
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2012-07-23, 01:12   

Ja mam metodę na owych klakierów - konfrontacja mnie, danej osoby i mitomana. Jako, że ja wiem co mówię i mam argumenty oraz potrafię wyjaśnić a ktoś obok tylko powtarza mity z internetu to szybko dochodzi do sytuacji gdzie mitoman się zapulta - osoba którą przekonuję wyciąga już wnioski sama :P
Najtrudniej jednak przeciwstawić się takim osobom jeśli mówisz do grupy a ktoś nagle wyskakuje jak filp z konopii z gigantyczną dozą cwaniactwa z argumentem typu "a krew to sprzedają, co ty frajerów szukasz?" - tutaj tylko opanowanie jest w stanie pomóc :padam:
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
Niśka 
świeżynka :)


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 3,15 l + 3,75 l KKP
Wiek: 40
Dołączyła: 23 Lip 2011
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-23, 02:33   

Gorzej, jak tego mitomana nie masz koło siebie, a łącznikiem jest tylko dana osoba. Wtedy wszystko zależy od siły przekonania i determinacji danej osoby :)
Zresztą - nawet w sytuacji takowej konfrontacji. Jeśli dana osoba nie jest do końca przekonana/obawia się/ma jakieś "ale", to może wybrać argumenty mitomana, a nie Twoje.
Jeśli ktoś się boi, to posłucha każdego, kto podsyca jego lęk. Słusznie, czy nie - to już nie jest ważne.
Jeśli zaś ktoś "chce i już" to mitomanów nie będzie słuchał, a czasem każdą "rewelację" mitomana sprawdzi.

Dziwi mnie taki wysyp klakierów-mitomanów. Jeśli ktoś zniechęca do krwiodawstwa znaczy, że jest jemu przeciwny. Jak można być przeciwnym krwiodawstwu? Przecież każdy może kiedyś potrzebowac krwi - ten mitoman również.
Ostatnio zmieniony przez Niśka 2012-07-23, 02:38, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 25
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2012-07-23, 07:16   

Ludzie po prostu się boją, w świetle ostatnich afer o formularze dodatkowo ich podejrzliwość się wzmogła.
W sumie to jest jeszcze jedna sytuacja której po prostu nie umiem opanować. Mam kolegę (myślę, że nie obrazi się gdy kiedyś trafi na ten post) który wewnętrznie obawia się oddawania krwi. Wręcz podświadomie szuka powodu aby tylko nie odwiedzić RCKiKu. Raz udało mi się go namówić - niestety odpadł z powodu ciśnienia spowodowanego stresem. W tej chwili jednak sytuacja wygląda tak, że chłopak (a właściwie już dorosły facet) zapamiętał tą wizytę jako niemal torturę. Fakt faktem chyba pobierając próbki do morfologii nie do końca trafili w żyłę przez co chyba ją przebili - efektem był "pięknie" wyglądający siniak i niewątpliwie boląca ręka.
I teraz weź takiego przekonaj aby nie rozpowiadał dalej jakie to krwiodawstwo złe, a co jeszcze trudniejsze aby sam poszedł i spróbował ponownie :zalamany:
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
Martens 


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 56,150
Wiek: 44
Dołączył: 01 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-23, 10:56   

kiler129 napisał/a:
W tej chwili jednak sytuacja wygląda tak, że chłopak (a właściwie już dorosły facet) zapamiętał tą wizytę jako niemal torturę.

Ja podczas pierwszej wizyty chciałem uciec. Naprawdę! Poszedłem sam z siebie, pobrali próbki, lekarz zbadał, dostałem fartuch i... musiałem poczekać kilka minut aż zwolni się fotel. Jak zobaczyłem kilka osób z rurkami w żyle i krwią w tych rurkach, w głowie zaświtała myśl, żeby uciekać jak najdalej, i dużo mnie kosztowało, żeby jednak zostać. Czyli - da się. Ten stres wystąpił tylko raz, właśnie wtedy, ale pamiętam go do dziś. A co do namawiania innych - niestety, jesteśmy społeczeństwem akcyjnym: katastrofa w kopalni, wielki wypadek z dziesiątkami ofiar, mrożące krew w żyłach obrazki w tv to najlepsze stymulatory kolejek w rckik dawców jednocześnie i pierwszo- i jednorazowych (choć i za to im dzięki).
 
     
luzik 


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: ponad 35l
Dołączył: 24 Maj 2011
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-07-23, 19:56   

Nie namawiajcie ludzi którzy nie chcą oddawać lub się boją. Jest wielu takich którzy chcieli by oddawać, ale nie wiedzą co gdzie i jak. Potrzebny im ktoś kto ich zaprowadzi do punktu krwiodawstwa i pokieruje co mają robić.
Ja np. zebrałem kiedyś deklaracje od chętnych, umówiłem się na konkretny dzień z 4 osobami i osobiście zawiozłem do punktu. Trzy osoby oddały krew, a jedna nie mogła z powodu niedawnej wycieczki za granicą. Z tego co wiem, przynajmniej 2 z tych osób oddają już same.
Zbyt mocne namawianie przynosi często odwroty skutek - Polak jest przekorny ;)
_________________
"Jeśli życie Ci czegoś odmawia to znaczy, że przygotowało Ci coś lepszego"
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 25
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2012-07-23, 21:04   

@Martens - Dobrze wiem o czym mówisz, moja pierwsza wizyta wyglądała podobnie. Dodatkowo mój paniczny lęk przed igłami nie pomagał. W sumie pewnie bym zrezygnował gdyby nie znajomi :D
A co do akcyjności to niestety smutna prawda - jak coś się stanie to w końcu wieszają tabliczkę, że więcej już nie przyjmują ale wtedy oburzenie ... bo jakto, potrzebna ale już nie?

@luzik - Zgodzę się z tobą, że namawianie osób które nie chcą bo nie nie ma sensu ale już tych które się boją owszem. Większość osób boi się zupełnie bezzasadnie bo nasłuchało/naczytało się różnych niestworzonych rzeczy. Często wystarczy pogadać i przedstawić dowody a także, jak mówisz zaprowadzić za rączkę i jeszcze pomóc wypełnić ankietę (bo po co oni mnie tu pytają o mojego partnera seksualnego?!) ;)
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
velociraptoruss 


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: mało
Dołączył: 30 Gru 2011
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-11-20, 14:39   

Tak, teraz namawiam dwie osoby, mówą mi że się boją, ale ja nie rezygnuję. Kiedyś przełamią irracjonalny przecież strach, tak jak ja to kiedyś zrobiłem, a teraz jak wspominam tamte czasy, to śmieję się z tego strachu. :)
 
     
bajkjo 


Grupa krwi: 0 Rh-
Ilość oddanej krwi: 9,15 l
Wiek: 25
Dołączyła: 21 Mar 2012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-11-21, 23:23   

Mój jeden kolega mówił że "kiedys myślał o tym żeby oddać, ale jakoś nigdy nie było mu po drodze".. ja za to mu o tym oddawaniu ciągle gadałam (a to że mi nie przyjęli b hgb za słaba, a to że za tydzień idę, blablabla).. no i miesiąc temu kolega poszedł oddać po raz pierwszy :hurra: I już zapowiedział że za miesiąc na pewno idzie znowu :)

Z kolei jak dzisiaj wróciłam na uczelnię z czekoladami, to na czekolady wszyscy chętni, ale "ja się boję oddać", "nie mam czasu, nawet nie wiem gdzie u nas w mieście jest stacja krwiodawstwa" itd..
 
     
Marciagd 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 10.35 l
Wiek: 31
Dołączyła: 21 Gru 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-11-27, 22:07   

bajkjo, zawsze możesz spróbować zorganizować zbiórkę krwi w swojej szkole, wtedy może chętnych się znajdzie wiele więcej :)
_________________
Pisz poprawnie, bo jak nie, to Ci zrobią czerwone ozdóbki w poście...
Zanim o cokolwiek zapytasz na forum, zastanów się,
czy nie lepiej zawitać do RCKiKa i uzyskać pewne info od lekarza.


Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd, choćby o te dziesięć godzin stąd
 
     
bajkjo 


Grupa krwi: 0 Rh-
Ilość oddanej krwi: 9,15 l
Wiek: 25
Dołączyła: 21 Mar 2012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2012-12-20, 18:25   

Marciagd napisał/a:
bajkjo, zawsze możesz spróbować zorganizować zbiórkę krwi w swojej szkole, wtedy może chętnych się znajdzie wiele więcej :)

na moim wydziale zwykle są pustki :niepewny: także nie sądzę, żeby opłacało się tam robić zbiórkę krwi, bo i tak by się dużo osób nie uzbierało. Zwłaszcza że stacja krwiodawstwa jest pieszo jakieś 7 minut dalej ;)
 
     
AniaJ 


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 900ml
Wiek: 33
Dołączyła: 08 Lis 2012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-01-16, 14:59   

A ja się pochwalę, że idę oddać drugi raz krew w przyszłym tygodniu i dwie "nowe" osoby idą ze mną! :) )
Ostatnio zmieniony przez Martens 2013-01-17, 22:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zjadarka 


Grupa krwi: AB Rh+
Ilość oddanej krwi: 11.85 l
Wiek: 31
Dołączył: 12 Sty 2013
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-18, 23:34   

Ja zawsze piszę u siebie na facebooku apel. Piszę, że jestem doświadczonym krwiodawcą, odpowiem na wszelkie pytania a i jak będzie trzeba - to potrzymam za rękę ;)

Zazwyczaj udaje się zwerbować kogoś. Zazwyczaj jest to osoba niezdecydowana, która już wcześniej o tym myślała, ale nie chciała iść pierwszy raz bez towarzystwa.
 
     
Marciagd 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 10.35 l
Wiek: 31
Dołączyła: 21 Gru 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-01-21, 13:36   

Cytat:

Ja zawsze piszę u siebie na facebooku apel. Piszę, że jestem doświadczonym krwiodawcą, odpowiem na wszelkie pytania a i jak będzie trzeba - to potrzymam za rękę ;)

Zazwyczaj udaje się zwerbować kogoś. Zazwyczaj jest to osoba niezdecydowana, która już wcześniej o tym myślała, ale nie chciała iść pierwszy raz bez towarzystwa.
całkiem sprytne postępowanie :) chwali się
_________________
Pisz poprawnie, bo jak nie, to Ci zrobią czerwone ozdóbki w poście...
Zanim o cokolwiek zapytasz na forum, zastanów się,
czy nie lepiej zawitać do RCKiKa i uzyskać pewne info od lekarza.


Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd, choćby o te dziesięć godzin stąd
 
     
AniaJ 


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 900ml
Wiek: 33
Dołączyła: 08 Lis 2012
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-01-22, 10:06   

Marciagd napisał/a:
Cytat:

Ja zawsze piszę u siebie na facebooku apel. Piszę, że jestem doświadczonym krwiodawcą, odpowiem na wszelkie pytania a i jak będzie trzeba - to potrzymam za rękę ;)

Zazwyczaj udaje się zwerbować kogoś. Zazwyczaj jest to osoba niezdecydowana, która już wcześniej o tym myślała, ale nie chciała iść pierwszy raz bez towarzystwa.
całkiem sprytne postępowanie :) chwali się


Ja właśnie w taki sposób zwerbowałam dwie nowe osoby, Właśnie takie niezdecydowane. Wybieramy się razem w poniedziałek w przyszłym tygodniu :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl