forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Andzia
2013-03-10, 13:34
Jak wyróżnić krwiodawcę

Co ty na to ?
Jestem za
75%
 75%  [ 88 ]
Słaby pomysł
13%
 13%  [ 16 ]
Nie mam zdania
11%
 11%  [ 13 ]
Głosowań: 117
Wszystkich Głosów: 117

Autor Wiadomość
Monio 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 12650ml
Wiek: 31
Dołączył: 30 Lip 2006
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2007-02-09, 18:40   

ja myślę, że chyba nie wszyscy którzy oddadzą krew chcą być w jakiś sposób wyróżniani, większość idzie tam z potrzeby serca i nie patrzy na ordery czy gadżety które można otrzymać.. ja np nie lubie nawet nieść czekolad w ręku po oddaniu, nie to że się wstydzę ale pokazowość w ogóle nie ma nic wspólnego z oddawaniem... pewnie mnie rozumiecie..
_________________
"jestem tak szczęśliwy bo w dzisiejszym dniu, sam zawiązałem na kokardkę but..."
Akurat - Pa Pa Pa
 
 
     
JERO 



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 26,330
Wiek: 43
Dołączył: 17 Sty 2007
Skąd: Zaborze
Wysłany: 2007-02-16, 09:13   

Monio ja cię rozumiem .Ja oddaje już parę lat i trochę się tej krwi nazbierało .
Nie należę do żadnego klubu i nigdy nie załatwiałem sobie odznak, a chyba jakieś na pewno
by mi się należały .
Oddaję krew bo lubię ,a rozgłosu mi nie trzeba.Chociaż na pewno miło jest być wyróżnionym .
_________________

 
 
     
Monio 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 12650ml
Wiek: 31
Dołączył: 30 Lip 2006
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2007-02-16, 14:49   

miło jest kiedy ktoś mówi że dzięki krwi przeżył on sam bądź ktoś bliski... nie chodzi tu właśnie o wyróżnienie ale raczej o potwierdzenie słuszności celu... co z resztą w jednym z wątków już było poruszone...a odznaki i tak wrzuca się do szuflady...
_________________
"jestem tak szczęśliwy bo w dzisiejszym dniu, sam zawiązałem na kokardkę but..."
Akurat - Pa Pa Pa
 
 
     
Truposz 
Ech... szkoda slow...


Dołączył: 06 Cze 2006
Wysłany: 2007-02-16, 18:39   

Monio, nie, ja Cie nie rozumiem...
Co oznacza "nie wszyscy którzy oddadzą krew chcą być w jakiś sposób wyróżniani"?
KAZDY jest w jakis sposob wyrozniony - jeden, bo ma odznake, inny, bo ma opaske/koszulka/sygnet i moze sie pochwalic, jeszcze innemu do poczucia wyroznienia potrzebna jest swiadomosc, ze zrobil cos, co pomaga innym. Czasami niektorzy maja poczucie wlasnej wyzszosci nad innymi, bo sa "lepsi" od tych nieoddajacych...
Nie trzeba koniecznie patrzec na ordery by moc czuc sie wyroznionym.
Ty tez taki jestes, sam to piszesz: "miło jest kiedy ktoś mówi że dzięki krwi przeżył on sam bądź ktoś bliski... nie chodzi tu właśnie o wyróżnienie ale raczej o potwierdzenie słuszności celu..."
Jakiego celu? Nie jest Ci dobrze, ze pomogoles komus nieznajomemu uratowac czyjes zdrowie albo zycie? Tak na marginesie spora czesc ludzi, ktorzy dostala krew podczas wypadku/operacji raczej nie odczuwa wdziecznosci do krwiodawcow tylko co najwyzej do lekarzy. Sprawdz to jak chcesz:)

Ja bym chcial, zeby mnie wpuszczano do lekarzy bez kolejnosci - to by byl mily gest ze strony spoleczenstwa, ktoremu juz jakis czas regularnie dostarczam dosc wazny lek.
Inny chce czekolad.
Jeszcze inny biletu do autobusy za free.
Ktostam chce fajoski polar.
A inny chce czuc sie dowartosciowany, ze jest dobrym czlowiekiem.
I nie wiem, czy ktokolwiek w wyzej wymienionych i jeszcze wielu przypadkow "idzie z potrzeby serca". I to wcale nie jest zle. Wazne ze jest zdrowa krew oddana.

Jest tu gdzies taki watek, ktory mowi, ze KAZDY oddajac krew cos w zamian zyskuje:D

Ponadto " pokazowość w ogóle nie ma nic wspólnego z oddawaniem". Nie rozumiem tego stwierdzenia - czy to oznacza, ze jak ktos pokazuje swiatu, ze oddaje krew [jego wybor] to juz nie oddaje krwi??? A moze jego krew jest gorsza? A moze... ?

pzdr!
_________________
chim!
 
     
Monio 



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 12650ml
Wiek: 31
Dołączył: 30 Lip 2006
Skąd: Krasnystaw
Wysłany: 2007-02-16, 21:41   

cóż... tym razem to ja Ciebie nie rozumiem;]
Truposz napisał/a:
KAZDY jest w jakis sposob wyrozniony - jeden, bo ma odznake, inny, bo ma opaske/koszulka/sygnet i moze sie pochwalic, jeszcze innemu do poczucia wyroznienia potrzebna jest swiadomosc, ze zrobil cos, co pomaga innym. Czasami niektorzy maja poczucie wlasnej wyzszosci nad innymi, bo sa "lepsi" od tych nieoddajacych...
chodzi mi o wyróżnienia "meterialne", bo wiesz jest wielu ludzi którym wystarczy zwykłe dziękuje albo czyjść uśmiech-pielęgniarki, osoby poszkodowanej, lekarza...owszem możemy czuć się lepsi że oddajemy, bo w końcu nikt nas do tego nie zmusza, a jednak poświęcamy siebie dla innych, ale właśnie niektórzy chcą czerpać korzyści ( i mają do tego prawo) : jak wizyty u lekarza bez kolejek, odznaki czy co tam jeszcze sie chce..
Truposz napisał/a:
Ponadto " pokazowość w ogóle nie ma nic wspólnego z oddawaniem". Nie rozumiem tego stwierdzenia - czy to oznacza, ze jak ktos pokazuje swiatu, ze oddaje krew [jego wybor] to juz nie oddaje krwi??? A moze jego krew jest gorsza? A moze... ?
a co do pokazowości to jest spora grupa ludzi która "ujawnia" że oddaje krew w momencie gdy kogoś werbuje, albo przypadkiem...i nie chodzi o to że czyjaś krew jest gorsza/lepsza... po prostu chodzi o samo podejście..
_________________
"jestem tak szczęśliwy bo w dzisiejszym dniu, sam zawiązałem na kokardkę but..."
Akurat - Pa Pa Pa
 
 
     
michu013 


Grupa krwi: B Rh-
Ilość oddanej krwi: 8200 ml
Dołączył: 17 Lut 2007
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2007-02-17, 16:37   

A czy adekwatnym wyróznieniem nie jest sam fakt pomocy nieznaej osobie.
Jak dla mnie tak. Nie obnosze się z moim krwiodastwem namawiam do tego znajomych ale nigdy nie czuje sie jakiś lepszy dlatego że oddaje.
Ale jest to wyłącznie moje prywatne zdanie.
_________________
.... nawet z narażeniem życia...
 
 
     
Guldzia 
:)



Grupa krwi: 0 Rh-
Ilość oddanej krwi: 6750 ml
Wiek: 42
Dołączyła: 25 Sty 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-02-18, 17:54   

Jeśli ktoś liczy na jakieś wymierne korzyści z oddania krwi to chyba mija się to z ideą Honorowego krwiodawstwa!
Ja oddaję zupełnie bezinteresownie i nie interesują mnie żadne specjalne wyróżnienia. Robię to bo mam taką potrzebę, zawsze lubiłam pomagać i ciesze się, że w ten sposób mogę przyczynić się do ratowania czyjegoś zdrowia i życia. Specjalnie się nie obmnosze ale też nie ukrywam tego - chyba śmiało moge powiedzieć, że jestem dumna z tego że stać mnie na bycie krwiodawcą. Nie oddaję krwi żeby zaszpanować w towarzystwie, nie robię tego dla 8 tabliczek czekolady - bo nie jem słodkiego a czekolady rozdaje, ani dla dnia wolnego z pracy - bo często oddaje w sobotę.
Czy powinniśmy być specjalnie traktowani - nie wydaje mi się, każdy człowiek załuguje na szacunek i to bez względu na to czy oddaje krew czy mnie.

Truposz chciałby żeby wpuszczano go do lekarza bez kolejki - może coś w tym jest! Może rzczywiście HDK powinni mieć szybszy i latwiejszy dostęp do służby zdrowia. W końcu jakby na sprawę nie patrzeć jesteśmy żródłem leku ratującego życie.
Bo czyż nie byłoby to dużą niesprawiedliwością gdyby wieloletni HDK stracił własne życie niedoczekawszy się pomocy!

Pozdrawiam
Karolina
_________________
Guldzia (O Rh - )

42 km 195 metrów - w czasie 1 godzina 48 minut - rolki, może uda się przebiec ten dystans w czasie poniżej 4 godzin :/ ..., zobaczymy :)

"Będę Cię tulić, pieścić i nazwę Ciebie George"
 
 
     
anita 


Grupa krwi: A Rh+
Wiek: 43
Dołączyła: 24 Lip 2006
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2007-02-18, 18:10   

Guldzia napisał/a:
Jeśli ktoś liczy na jakieś wymierne korzyści z oddania krwi to chyba mija się to z ideą Honorowego krwiodawstwa


a o to chyba chodzi.
Przywileje to rzecz drugorzędna.
_________________
...a ósmego dnia Bóg stworzył strażaka...
 
     
T-O-M-E-K
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-18, 19:31   

michu013 napisał/a:
A czy adekwatnym wyróznieniem nie jest sam fakt pomocy nieznaej osobie.
Jak dla mnie tak. Nie obnosze się z moim krwiodastwem namawiam do tego znajomych ale nigdy nie czuje sie jakiś lepszy dlatego że oddaje.


Zgadza sie, przede wszystkim trzeba myslec aby pomoc innym a nie o profitach..
 
     
anita 


Grupa krwi: A Rh+
Wiek: 43
Dołączyła: 24 Lip 2006
Skąd: Gorzów Wielkopolski
Wysłany: 2007-02-18, 19:38   

T-O-M-E-K napisał/a:
przede wszystkim trzeba myslec aby pomoc innym


zgadza się i dlatego tak wielu z nas często nie moze sie doczekać następnej donacji :)
_________________
...a ósmego dnia Bóg stworzył strażaka...
 
     
T-O-M-E-K
[Usunięty]

Wysłany: 2007-02-18, 19:42   

anita napisał/a:
T-O-M-E-K napisał/a:
przede wszystkim trzeba myslec aby pomoc innym


zgadza się i dlatego tak wielu z nas często nie moze sie doczekać następnej donacji :)


Mam taką cichą nadzieje, że duża wiekszosc ludzi odających krew idzie tam z myslą o pomocy niesonej innym a nie zbieraniu kolejnej cyfry do legitymacji i mysleniu o smakołykach
 
     
Truposz 
Ech... szkoda slow...


Dołączył: 06 Cze 2006
Wysłany: 2007-02-19, 17:09   

Ok, to po kolei:)
Monio, dlaczego wg Ciebie wyroznienie "materialne" [ktore, tak na marginesie, materialnym wcale nie jest:)] jest gorsze od poprawy samopoczucia? I tu i tam mamy do czynienia z poprawa jakosci zycia krwiodawcy:)
Ja nie czuje sie lepszy od innych tylko dlatego, ze od 10 lat oddaje krew. Jest wiele innych osob, ktore robi wiecej niz tylko raz na dwa-trzy m-ce przez kilka min posiedzenie na fotelu...
Ponadto wyjasniej mi, prosze, to zdanie, bo nie wiem jak je rozumiec...:
"owszem możemy czuć się lepsi że oddajemy, bo w końcu nikt nas do tego nie zmusza, a jednak poświęcamy siebie dla innych, ale właśnie niektórzy chcą czerpać korzyści ( i mają do tego prawo) : jak wizyty u lekarza bez kolejek, odznaki czy co tam jeszcze sie chce.."

michu013, zgadzam sie, ze sam fakt oddania krwi powoduje swoiste wyroznienie [z reguly we wlasnych oczach] krwiodawcy. Ale ja uznaje je za tak samo wymierna korzysc jak te czekolady czy inne "przywileje".

Guldzia, piszesz:
"Jeśli ktoś liczy na jakieś wymierne korzyści z oddania krwi to chyba mija się to z ideą Honorowego krwiodawstwa! "
Po pierwsze, jakie Ty masz prawo oceniac kto z jaka idea sie mija?
Po drugie, jest tu watek o definicji honorowego krwiodawstwa. Czemu na nim sie nie wypowiedzialas??
Po trzecie, HDK jest osoba, ktora za oddanie krwi nie czerpie zyskow. A jest spora roznica miedzy "wymierna korzyscia" a "zyskiem". Wymierna korzyscia moze byc poprawa samopoczucia, wzrost wiary we wlasna doskonalosc:) czy wpuszczenie do lekarza poza kolejnoscia. Wiec Ty tez nie jestes, wedlug wlasnej definicji, HDK [mijasz sie z idea] gdyz sama piszesz:
"Robię to bo mam taką potrzebę, zawsze lubiłam pomagać i ciesze się, że w ten sposób mogę przyczynić się do ratowania czyjegoś zdrowia i życia."
Masz potrzebe, cieszysz sie... Odnosisz korzysci niematerialne, ale jednak... [za spelnienie niektorych potrzeb sporo sie placi;P]

Natomiast cieszy mnie , ze zgadzasz sie ze mna w kwestii wchoidzenia poza kolejnoscia do lekarza.:) Chcialbym, zeby to bylo repsektowane, gdyz wydaje mi sie, ze pomogloby to utrzymywac ilosc dawcow na jakims poziomie:)

anita, piszesz:
"Przywileje to rzecz drugorzędna."
Owszem. Ale istotna - pomaga "werbowac" nowych dawcow. Taki przywilej nie moze byc zbyt pozadany, gdyz wtedy znalazlo by sie sporo osob, ktore by ukryly dyskwalifikujace ich rzeczy po to, by przywilej dostac.
Jednoczesnie taki przywilej powinien byc na tyle ciekawy i ew. pomocny, alby zwabic kilka osob, chcacych go uzyskac [co jednak by tak od razu sie nie stalo - dobrym przykladem jest fundowanie przez gminy darmowych przejazdow dla ZHDK].

T-O-M-E-K, piszesz, ze "przede wszystkim trzeba myslec aby pomoc innym a nie o profitach..". Ok, to czemu nie idziesz pracowac do np. hospicjum, albo zostan wolontariuszem w domach dziecka, pomagaj za darmo w nauce dziecim z nizin spolecznych - ta tak samo wazna pomoc [o ile nie wazniejsza] jak krwiodawstwo...
A, no tak, te inne rodzaje pomocy wymagaja czasu, cierpliwosci, czasami zelaznego hartu ducha [hospicjum]. Sa trudniejsze i trzeba w nie troche wiecej pracy wlozyc niz spacer do stacji krwiodawstwa. A i o lepszym samopoczuciu trudniej jest tu mowic... Nigdzie nie napisalem o czerpaniu profitow z oddawania krwi - albo inaczej - kazdy jakies profity czerpie! Nie mowie o kasie, czekoladach itp.

"Mam taką cichą nadzieje, że duża wiekszosc ludzi odających krew idzie tam z myslą o pomocy niesonej innym a nie zbieraniu kolejnej cyfry do legitymacji i mysleniu o smakołykach"
A mnie srednio obchodzi kto dlaczego oddaje krew - jesli chce pobic rekord w oddanej krwi - i dba o to by ta krew nadawala sie do czegos, to jest wiecej wartym krwiodawca [jesli bym mial oceniac wartosc krwiodawcow, czego robic nie chce] niz osoba, ktora oddaje "od wielkiego dzwonu, ale dla idei itp. Czemu? Bo ten pierwszy oddal wiecej krwi i bardziej pomogl spoleczenstwu.

Na koniec taka mysl- Jak myslicie, ile kosztuje sesja u psychoterapeuty, ktorej wynikiem jest taka sama poprawa samopoczucia [itp.] jak przy oddawaniu krwi?;P

pozdrawiam!
ps. I juz skonczcie pisac o ideach [blizej w sumie nieokreslonych], czy o "bezinteresownym" oddawaniu krwi, bo niechcacy robicie z siebie hipokrytow:)
ps'. Nie chce tu nikogo, bron Boze, obrazac.Ale z reguly pisze wprost, co mysle. Mam nadzieje, ze nikt za bardzo sie na mnie nie wkurzy:)
_________________
chim!
 
     
Guldzia 
:)



Grupa krwi: 0 Rh-
Ilość oddanej krwi: 6750 ml
Wiek: 42
Dołączyła: 25 Sty 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-02-20, 09:05   

Truposz, zaręczam Tobie, że się nie wkurzam ani nie obrażam! Każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania. Nie chce się wypowiadać za innych więć powiem tylko za siebie, że nie przypominam sobie żebym atakowała Ciebie za Twoją wypowiedź! Nie rozumiem skąd tyle zaciętości w twoim poście!
I ja nie oceniam nikogo za to kto z jaką ideą się mija! Jeśli już checsz wytykać innym co napisali to dobrze zastanów się nad tym co sam piszesz.
Truposz napisał/a:
Wymierna korzyscia moze byc poprawa samopoczucia, wzrost wiary we wlasna doskonalosc:)
i tu się mylisz drogiTruposz, ponieważ wymierna znaczy taką którą można w jakikolwiek sposób zmierzyć - wiara, samopoczucie i wszystkie inne pojęcia abstrakcyjne niestety są dalekie od możliwości zmierzenia ich!

Wyluzuj człowieku bo szkoda zdrowia!
_________________
Guldzia (O Rh - )

42 km 195 metrów - w czasie 1 godzina 48 minut - rolki, może uda się przebiec ten dystans w czasie poniżej 4 godzin :/ ..., zobaczymy :)

"Będę Cię tulić, pieścić i nazwę Ciebie George"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl