forum krewniakow

Poprzedni temat «» Następny temat
Pół roku przerwy w oddawaniu kiwi a gorsze samopoczucie
Autor Wiadomość
michalxxxxx 


Grupa krwi: B Rh-
Ilość oddanej krwi: 9 l
Dołączył: 04 Gru 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 2014-03-23, 21:41   Pół roku przerwy w oddawaniu kiwi a gorsze samopoczucie

Witam Krewniakow. Taki mały problem mam. W styczniu miałem mały zabieg chirurgiczny ale sprawiło to ze pół roku mam przerwę w oddawaniu krwi. Oddaje krew regularnie od niespełna 9 lat. I gdy mijają 2 miesiące od ostatniego oddania zaczynam się gorzej czuć. Staję się ciągle zmęczony. Nie śpię dobrze i ogólnie chodzę taki przywalony. Jest na to jakiś sposób? Można jakoś oddać krew w centrum z zaznaczeniem ze ma ona być zniszczona gdyż mam okres karencji? Oczywiście zapłacę za igły strzykawki i worki na krew bo mam świadomość że to kosztuje. A może jest inny sposób na moja przypadłość? Slicznie prosze o jakieś porady.
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 25
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2014-03-23, 23:00   

To się nazywa uzależnienie psychiczne ;) Rzecz o której mówisz nie ma podłoża fizjologicznego.
Sposób o którym mówisz niestety nie przejdzie - jedynie na własną rękę ale tego z oczywistych powodów nie polecam :P
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
 
     
michalxxxxx 


Grupa krwi: B Rh-
Ilość oddanej krwi: 9 l
Dołączył: 04 Gru 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 2014-03-24, 09:32   

Poważnie to tylko psychika? Jak ja po oddaniu krwi naprawdę się lepiej czuje i lepiej śpię i funkcjonuje. Nie no nic nie chce robić na lewo ani na własną rękę... No to będę czekał do czerwca
 
     
AnHeC 
wół bezobjawowy



Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 11 150
Wiek: 27
Dołączyła: 04 Sty 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-03-24, 09:36   

Popieram. Najpewniej efekt psychologiczny. Krwiodawstwo nie ma żadnych (oficjalnie stwierdzonych) efektów ubocznych, które zmuszałyby dawcę do częstego upuszczania krwi.

Ewentualnie faktycznie coś z tobą jest nie tak a krwiodawstwo to maskowało. Są pewne stany, przy których upust krwi pomaga (nie pytaj o szczegóły, nie mam kwalifikacji). Ale w takiej sytuacji należy iść do lekarza i przedstawić sprawę. Upuszczanie krwi nie rozwiąże problemu.
 
     
michalxxxxx 


Grupa krwi: B Rh-
Ilość oddanej krwi: 9 l
Dołączył: 04 Gru 2012
Skąd: WLKP
Wysłany: 2014-03-24, 13:17   

Ok ok rozumiem. Dzięki za odpowiedzi temat można zamknąć:-)
 
     
viater 
viater


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: >20 l
Wiek: 34
Dołączył: 29 Wrz 2013
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-08-25, 23:42   

w temacie odgrzewanym co jakiś czas w niektórych wątkach.

Mam w rodzinie ciotkę - laborantkę, która od 30 lat pracuje w szpitalu. Z racji braku lekarzy czy pielęgniarek wśród moich najbliższych, ciotka jest w rodzinie "ekspertem" w sprawach medycznych.
Doświadczona Laborantka twierdzi, że przerwanie długoletniego oddawania krwi skutkuje nadprodukcją czerwonych krwinek i nadciśnieniem... Rozumiem, że powiela mit.
Jak ją przekonać, że nie ma racji, kiedy jedyne co mogę jej przytoczyć, to opinie ze stron poświęconych krwiodawstwu (które "mają interes, żeby ludzie krew oddawali regularnie")? Strony te ograniczają się do stwierdzeń "to mit" i "nie stwierdzono". ... ale ciotka stwierdziła:P

Zapewne jest jakiś mechanizm, który pozwala mojemu organizmowi zorientować się, że ubyło mu krwi i musi trochę jej wyprodukować. Musi być też jakiś, który mu powie, że powinien skończyć produkować, bo ma jej już w wystarczającej ilości.
Nie produkuje jej przecież według zegara raz na 2 miesiące.

Mógłby to ktoś kompetentny wytłumaczyć człowiekowi po polibudzie? :)
 
     
Sandman 



Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 7850
lekarz
Wiek: 30
Dołączył: 18 Maj 2009
Skąd: Białystok
Wysłany: 2014-08-26, 03:11   

viater napisał/a:

Mam w rodzinie ciotkę - laborantkę, która od 30 lat pracuje w szpitalu.


Mgr, technik analityki medycznej, czy pani myjąca probówki?
To, że ktoś pracuje 30 lat w szpitalu nie oznacza automatycznie, że ma wiedzę ;) Znam takich co pracują jeszcze dłużej i im dłużej pracują tym są głupsi.

viater napisał/a:
Strony te ograniczają się do stwierdzeń "to mit" i "nie stwierdzono". ... ale ciotka stwierdziła:P


Takie jednostki często ciężko jest przekonać, że nie mają racji, bo one wiedzą lepiej i koniec. Nie przekona ich nawet opinia autorytetu z profesurą ;)

Strony dla krwiodawców podają informacje w prosty sposób, bo gdyby robiły to w sposób bardziej skomplikowany to nikt by ich nie czytał.

Krwiodawcy mają mierzone ciśnienie praktycznie przed każdą donacją - u części z nich wykrywa się wcześniej czy później nadciśnienie (skąd się ono bierze - o tym niżej) i stąd mit o tym, że krwiodawstwo wywołuje nadciśnienie tętnicze. Szeregowy Kowalski często nie bada sobie ciśnienia w ogóle albo robi to raz na ruski rok, a propos wizyty u lekarza POZ. Nawet jeśli ma nadciśnienie tętnicze to po prostu o tym nie wie.

Zgodnie z badaniem NATPOL 2011 nadciśnienie tętnicze ma 32% Polaków. Jego przyczyną najczęściej jest otyłość i zła dieta. Jak się okazuje konsumujemy spore ilości sodu, który podwyższa ciśnienie krwi, bo, kolokwialnie mówiąc, zatrzymuje wodę w naczyniach. Zgodnie z tym co pokazało badanie Intersalt Study Polacy wydalają średnio z moczem 260 mEq sodu na dobę - świadczy to o tym, że nasza dieta jest dietą wysokosodową. Populacje, u których nie notowano nadciśnienia i zwyżki ciśnienia wraz z wiekiem wydalały poniżej 50mEq na dobę, a więc 5x mniej niż Polacy.

Zdrowo odżywiający się krwiodawca (albo taki sodoniewrażliwy) nie będzie miał nadciśnienia tętniczego mimo oddawania krwi co 2 miesiące.

viater napisał/a:

Zapewne jest jakiś mechanizm, który pozwala mojemu organizmowi zorientować się, że ubyło mu krwi i musi trochę jej wyprodukować. Musi być też jakiś, który mu powie, że powinien skończyć produkować, bo ma jej już w wystarczającej ilości.


Owszem, jest taki mechanizm.

Niska liczba erytrocytów sprawia, że stężenie tlenu też jest niższe. Niedotleniona nerka w odpowiedzi na niedobór tlenu wytwarza EPO (erytropoetynę), która stymuluje szpik do produkcji erytrocytów. Po zapewnieniu odpowiedniego stężenia tlenu, wydzielanie EPO spada, produkcja nowych erytrocytow takoż. Nasz organizm jest dość oszczędną fabryką i dość dokładnie reguluje kwestie ile i czego wyprodukować. Oczywiście zdarzają się przypadki, gdy następuje patologiczna nadprodukcja erytrocytów: w chorobie nowotworowej, ciężkim niedotlenieniu organizmu spowodowanym wadą serca, niewydolnością oddechową i tak dalej.

http://nadcisnienie.mp.pl/lista/show.html?id=71412

Co prawda rzecz dotyczy oddawania krwi w czasie leczenia b-blokerami, ale pierwsze akapity odpowiedzi odnoszą się do mitu "krwiodawstwo, a nadciśnienie".
_________________
"Odpowiedzialne zachowanie to coś, co przychodzi z wiekiem. Jak żylaki."
 
 
     
Martens 


Grupa krwi: 0 Rh+
Ilość oddanej krwi: 56,150
Wiek: 44
Dołączył: 01 Sty 2006
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-08-26, 10:26   

viater, oddaję regularnie krew od 15 lat, ciśnienie przez te lata mam niemal identyczne jak przy pierwszej donacji.
Kilka razy musiałem nagle przerwać oddawanie krwi ze względów zdrowotnych (kontuzja, operacja), za każdym razem na ponad pół roku - i żyję, krew mnie nie rozsadziła ani też nie wypływa wszystkimi otworami ciała ;)
Nie przekonuj - szkoda energii. Lepiej spożytkować ją na przekonanie kogoś do oddania krwi.
_________________
Tu - zęby mamy wilcze, a czapki na bakier,
tu u nas się nie płacze w powstańczej Warszawie:
tu się Prusakom siada na karkach okrakiem,
tu wrogów gołą garścią za gardło się dławi!...
 
     
romchr 


Grupa krwi: 0 Rh+
Wiek: 38
Dołączył: 30 Sty 2015
Skąd: Ełk
Wysłany: 2015-01-30, 22:49   

Witam. Jak w temacie miałem pół roku przerwy. Badanie u lekarza a Pani doktor mówi jest problem 90/130. Gdzie zawsze był 78/120 (tak średnio) i teraz pytanka.
Czy regularne oddawane krwi (co 2 lub 3 miesiące) nie maskuje chorób związanych z nadciśnieniem ?(przez upust płynu z układu zmniejsza się ciśnienie)
Po jakim czasie po donacji ciśnienie krwi wraca do normy ? (po 2 dniach po znów jest w normie)
_________________
romchr
 
     
kiler129 
Ratownik medyczny



Grupa krwi: A Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,13l
Gatunek: UFOk
Wiek: 25
Dołączył: 30 Maj 2011
Skąd: Chicago
Wysłany: 2015-01-30, 23:08   

Pomiar jest obarczony błędem, różnice tego typu są moim zdaniem niczym normalnym.
Po jakim czasie ciśnienie wraca do normy? Cóż, zależy jak długo się denerwujesz :P Ciśnienie jest ciągle zmieniającą się wartością. Aby zobrazować Ci jak te zmiany są częste powiem tylko, że wstając z pozycji siedzącej ciśnienie w krótkiej chwili spada i wraca "do normy".
Jedyne co możnaby zaobserwować w przypadku utraty krwi to spadek ciśnienia i wzrost tętna, ale mówię tutaj raczej o większej utracie ;)

Układ krwionośny to nie napompowana dętka z której upuszczamy ciśnienie. Innymi słowy krwiodawstwo nie powoduje ani nie maskuje nadciśnienia.
_________________
9 banów i 37 donacji + 2 przebicia żyły + 3 zepsucia separatora - było fajnie, a będzie jeszcze lepiej.
Następny raz: gdzieś, kiedyś w USA ^^
Ostatnio zmieniony przez kiler129 2015-01-30, 23:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
TroxVan 


Grupa krwi: A Rh+
Ilość oddanej krwi: 13,05
Wiek: 31
Dołączył: 15 Paź 2015
Skąd: Turek
Wysłany: 2015-10-15, 14:42   

Po prostu uzależniłeś się od bezinteresownej pomocy :)
 
     
M@rcin 


Grupa krwi: AB Rh-
Ilość oddanej krwi: 19,994L
RCKiK Bydgoszcz
Dołączył: 14 Sie 2007
Skąd: krwiodawcy.org
Wysłany: 2015-10-15, 18:44   

romchr, nie mam wykształcenia medycznego jednak uważam, że po jednym pomiarze ciśnienia nie da się określić czy jest problem. Weźmy mnie. Zdarzyło mi się w karierze krwiodawcy, że miałem wyższe ciśnienie przed donacją i lekarz zagadał mnie w tej sprawie. Pytał się czy takie mam zawsze a ja mu mówię, że mam w domu ciśnieniomierz i może nie codziennie ale dość regularnie sprawdzam sobie ciśnienie i zawsze mam prawidłowe. Więc on się mnie pyta czy może mam taki ciśnieniomierz z ... pewnej sieci sklepów, bo takie to potrafią cuda pokazać. Więc mu mówię firmę i, że w aptece kupowany, z ręczną pompką. On potwierdza, że to porządny sprzęt. Więc wpadłem na pomysł, że pójdę i gdzieś jeszcze pomierzę sobie ciśnienie. W naszej przychodni jest takie coś jak Gabinet Promocji Zdrowia i bez problemu mierzą tam ciśnienie. Więc poszedłem i sprawdziłem sobie u nich kilka razy, (przy okazji skorzystałem z jakiegoś programu Profilaktyka Chorób Układu Krążenia - mój rocznik akurat był :) ) i nigdy nie miałem podwyższonego. Ostatecznie lekarz w punkcie krwiodawstwa stwierdził, że to w takim przypadku musi wynikać tylko z emocji związanych z donację.
Moja rada więc sprawdzaj sobie regularnie ciśnienie i sprawdź czy rzeczywiście przez cały czas masz takie podwyższone czy to był tylko jednorazowy "wyskok".
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

©2006-2010 Europejska Fundacja Honorowego Dawcy Krwi. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group.  Template made in: quaint.pl